Wśród różnych pojazdów wojskowych używanych obecnie mamy ciężkie
transportery piechoty budowane na podwoziach czołgów, lub też różne inne pojazdy. Różnią się one jednak do czołgów najważniejszą rzeczą - nie mają wieży z działem. Przeglądając różne konstrukcje i modernizacje radzieckich czołgów natrafiłem na prototyp bodajże T-55 zmodernizowanego dość niedawno - lata 80-90, w którym to wydłużono kadłub tak, aby móc wpasować w niego mały przedział desantowy dla kilku żołnierzy. Wadą koncepcji jak dla mnie były włazy wyjściowe na dachu przedziału bojowego tuż za wieżą.
Czy takie konstrukcje mają sens? Łącznie czołgu z transporterem piechoty? Podobne praktyki były stosowane od lat w różnych armiach, ale nie przyjęły się wielce. Dlaczego?