Niedawno przeczytałem ciekawy artykuł o radzieckich próbach w okresie międzywojennym z desantowaniem czołgów podwieszonych pod samoloty i od razu wejściem ich w bój. Najbardziej znana taka próba miała mieć miejsce w czasie Manewrów Kijowskich 1935. Po wylądowaniu TB-3 z podwieszacza PG-12 miano automatycznie zwolnić pięć T-37A które rzekomo od razu przystąpiły do działania. Załogi musiałyby więc cały lot przesiedzieć w czołgach. Raczej nic przyjemnego. Inna próba miała miejsce rok później. Trzy T-37A (każdy z różnym sposobem amortyzacji) z wysokości 15-20 metrów "desantowano" na podmoskiewskie jezioro. Desant się udał i tylko czołgi zatonęły. Wie może ktoś coś bliżej o owych próbach? Czy inne państwa też w okresie międzywojennym też podejmowały badania nad desantowaniem czołgów podwieszonych pod samolotami z natychmiastowym wejściem ich w działania bojowe? Słyszałem coś o Amerykanach i Japończykach ale szczegółów nie znam. Będę wdzięczny za każdą informację.