Jestem właśnie w trakcie czytania książki Dmitrija Chazanowa "1941. Borba za gospodstwo w wozduchie". Jest tam opis nalotu sowieckiego w sierpniu 1941 na mający strategiczne znaczenie most w rumuńskich Czernawodach przy udziale samolotów TB-3 z podwieszonymi pod nich I-16. Okazuje się, że tak zwane "zwieno Wachmistrowa" wcale nie było głupim pomysłem. Co Wy sądzicie o koncepcji swego rodzaju powietrznych lotniskowców w czasie II wojny?