Wakacje się kończą ale ja tam kocham egzotykę i chciałem zaproponować dyskusję o latynoamerykańskich konstrukcjach wozów bojowych. Kilkanaście lat temu ponoć furorę na rynkach Trzeciego Świata robiły brazylijskie pojazdy Jararaca i Cascavel. Popularnością nie ustępował i czołg Osorio i argentyński TAM. Co zostało z tych lat? Jak egzystuje latynoamerykański przemysł zbrojeniowy? Pojawiają się może plany nowych pojazdów pancernych? A może zastój? A co myślicie o starych konstrukcjach? Faktycznie tak dobrze zdawały egzamin na frontach trzecioświatowych wojen, czy konkurowały jedynie ceną?