Zdaje się iż już w pierwszej wojnie Brytyjczycy próbowali stosować "podniebne lotniskowce". Chodzi mi o skauta startującego z górnego płatu hydroplanu felikstow. No i w międzywojniu mieliśmy amerykańskie sterowce z samolotami.
W ramach ciekawostki o amerykańskich podniebnych lotniskowcach USS "Akron" i USS "Macon.". Obiekty te do wewnętrznych hangarów zabierały 4-5 samolotów F9C Sparrowhawk, które były wyposażone w haki nad górnym skrzydłem do zaczepiania o ruchome, trapezowate konstrukcje na spodzie statku powietrznego. Służyły one do opuszczania samolotów (przy starcie) i przechwytywaniu ich (przy "lądowaniu").
"Jest tylko jedna zasada taktyki, która nie podlega zmianom: użyć tego, co pod ręką, by zadać jak najwięcej ran, śmierci i zniszczenia wrogowi w jak najkrótszym czasie." George S. Patton
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach