Targi


Poprzedni temat «» Następny temat

Tagi tematu: samolot szkoleniowy

Samolot szkoleniowy dla SP.
Autor Wiadomość
Artur 
Administrator
Redaktor



Zaproszone osoby: 9
Pomógł: 1 raz
Wiek: 22
Posty: 1183
Skąd: Cmolas
Wysłany: 2010-08-24, 10:17   Samolot szkoleniowy dla SP.
   Oddział: Wojska Lądowe


Od kilku miesięcy słyszy się tu i ówdzie o przymierzaniu się na zakup 16 nowych samolotów szkoleniowych za ok. 600 mln dolarów. Najsilniejszą pozycję wśród najbardziej prawdopodobnych konstrukcji jakie wybierze MON będzie za pewne TA-50. Na dalszych miejscach znalazł się włoski Aermacchi M346 Maste i Brytyjski Hawk AJT. Samoloty takie jak L-139, Mig AT czy Jak 130 na dzień dzisiejszy są już bez szans z oczywistych powodów.

Samolot taki powinien posiadać:
- Aktywne sterowanie z rozbudowanymi pokładowymi zdolnościami symulacji użycia systemów bojowych jakie występują w F-16,
- Zdolność osiągania prędkości naddźwiękowej,
- Zdolność uzupełniania paliwa w locie,
- Możliwość przenoszenia co najmniej 2000 kg uzbrojenia, w tym pocisków rakietowych klasy powietrze-powietrze (Raytheon AIM-9), pocisków klasy powietrze-ziemia Raytheon AGM-65G2 i treningowych TAGM-65, bomb Mk81/82/83, naprowadzanych wiązką laserową (Paveway III) i podsterowanych odbiornikiem GPS (JDAM),
- Działko 20 mm wbudowanego w kadłub.
- Niekierowane pociski rakietowe kal. 70 mm i niesprecyzowane przeciwokrętowe kierowane pociski rakietowe.
- Możliwość działania z zasobnikiem obserwacyjno-celowniczym i zasobnikiem rozpoznawczym typu DB-110 - takie jak na F-16;
- Impulsowo-dopplerowski radar wielofunkcyjny o zasięgu rzędu 100 km, zapewniający wykrywanie, rozpoznawanie i wskazywanie celi w dowolnych warunkach atmosferycznych w dzień i w nocy, pozwalający na wykrywanie, pomiar współrzędnych oraz śledzenie obiektów powietrznych (w tym rakiet manewrujących), naziemnych i nawodnych.
- Zdolność długotrwałego przebywania i następnie działania na przestrzeni otwartej.
- Żywotność wynoszącą 8 tys. godzin.

Biorąc jednak pod uwagę jakie wymagania są konieczne do spełnienia, to nawet najnowocześniejszy TA-50 ich nie spełni w całości. Jedynie chyba nowa partia F-16D lub JAS-39D jest dla naszego MON-u ideałem :) Czy przypadkiem ktoś nie pomylił sobie maszyny uderzeniowej ze szkoleniową? Żaden z samolotów które są obecnie na rynku światowym nie spełnia takich wymagań, jeśli jest to maszyna typowo szkoleniowa. Z drugiej strony Irak, Tajwan czy Indonezja postawiły podobne wymagania dla ich maszyn szkoleniowych.

Prawdę mówiąc to zamówione nie powinno być w takiej opcji 16 maszyn, ale 60 (skoro ptaszki nie ćwierkają o nowych F-16), aby zastąpić po 2014 r. wysłużone Su-22M4/U3M. Co sadzicie o takich wymaganiach postawionych na samolot szkoleniowy i możliwości zastąpienia Su-22 przez TA-50?
_________________


"Jest tylko jedna zasada taktyki, która nie podlega zmianom: użyć tego, co pod ręką, by zadać jak najwięcej ran, śmierci i zniszczenia wrogowi w jak najkrótszym czasie." George S. Patton
 
 
 
Windmaker 
Redaktor Naczelny
Michał "Windmaker" Banach



Zaproszone osoby: 1
Pomógł: 2 razy
Wiek: 21
Posty: 1775
Skąd: Poznań
Wysłany: 2010-08-24, 12:31   
   Oddział: Wojska Lądowe


Lotnictwo to nie moja najlepsza strona, ale jeśli chodzi o ten konkretny przetarg, to chodzi tu mniej więcej o to, aby maszyny te miały jak największe możliwości bojowe a przy tym były najnowocześniejsze z możliwych - "nawet bardziej od F-16" :D

Co do możliwości bojowych chodzi tu tylko i wyłącznie o to, że mimo wszystko nasze stare Iskry posiadały jakieś możliwości bojowe i chodzi o to, aby móc je zastąpić maszynami o nawet większych możliwościach. Nie jest to próba załatania luki po Su-22. Polska jak i wiele mniejszych państw z racji skromnych środków na zakupy samolotów musi posiadać takie maszyny, które zawsze dysponują jakimiś zdolnościami bojowymi - aby zwiększyć ewentualna ilość maszyn bojowych w razie konfliktu ale tym samym nie przeciążyć budżetu zakupami pełnowartościowych maszyn bojowych.
_________________


"Stałem się śmiercią; niszczycielem światów" - Julius Robert Oppenheimer

"Wojna jest sztuką, ma więc swoich artystów i mistrzów"

"War, war never changes"
 
 
 
Artur 
Administrator
Redaktor



Zaproszone osoby: 9
Pomógł: 1 raz
Wiek: 22
Posty: 1183
Skąd: Cmolas
Wysłany: 2010-08-24, 23:20   
   Oddział: Wojska Lądowe


Windmaker napisał/a:
... chodzi tu mniej więcej o to, aby maszyny te miały jak największe możliwości bojowe a przy tym były najnowocześniejsze z możliwych - "nawet bardziej od F-16" :D
:) No to od razu kupić F-35A albo co najmniej najnowszą wersję F-16 :) Oczywiście zgadzam się z tym, że samolot taki powinien być najnowocześniejszy i co ważne zdolny do walki, ale nasze wymagania są bardzo duże – kilka lat temu to „rasowy” samolot uderzeniowy. W czasie Pustynnej Burzy to pewnie byłby niezłą maszynką uderzeniową. Z trudem koreański TA-50 im sprosta – inne konstrukcję na wstępie przy wydaniu wytycznych przez MON odpadły. Przetarg to będzie chyba tylko formalność. Takie wymagania postawione za kilka lat nie zdziwiłby mnie.

Windmaker napisał/a:
Co do możliwości bojowych chodzi tu tylko i wyłącznie o to, że mimo wszystko nasze stare Iskry posiadały jakieś możliwości bojowe i chodzi o to, aby móc je zastąpić maszynami o nawet większych możliwościach.
To TA-50 nadaje się do tego idealnie. Szkoda tylko, że kupimy 16 maszyn. Ile jest obecnie realnie Iskier w wojsku? Nie opłaca się już podpisać kontrakt na całość, lub przynajmniej z opcją na koleinę maszyny? Irak też kupuję takie samoloty za ok. 760 milionów dolarów i maszyn jest od 22 do 24 według różnych źródeł. Różnica ponad 100 milionów dolarów, a potencjał dość większy – ciekawe jest tylko to jaką maszynę wybiorą.

Windmaker napisał/a:
Nie jest to próba załatania luki po Su-22.
Wiesz lepiej jest mieć już takie samoloty uderzeniowe niż nie mieć ich wcale. Potem (po zakupię np. dalszych 32-36 F-16 lub … F-35) zawsze można część maszyn przesunąć do innych celów (może jakaś eskadra wsparcia NSR-u :) ), czy wymiana wszystkich maszyn szkoleniowych.

Windmaker napisał/a:
Polska jak i wiele mniejszych państw z racji skromnych środków na zakupy samolotów musi posiadać takie maszyny, które zawsze dysponują jakimiś zdolnościami bojowymi - aby zwiększyć ewentualna ilość maszyn bojowych w razie konfliktu ale tym samym nie przeciążyć budżetu zakupami pełnowartościowych maszyn bojowych.
No zgadza się, trochę zapomniałem o tym aspekcie, że nie jesteśmy mocarstwem. Przyda się i takie wzmocnienie naszego potencjału. Gdyby tak ruszył jeszcze narodowy program śmigłowcowy to lotnictwo miałoby się pod względem sprzętu nawet dobrze.

Mnie ciekawi jednak jeszcze jedna sprawa. Po jakiego grzyba nam w tym samolocie możliwość odpalania niekierowanych pocisków 72 mm? Do ataku tymi zabawkami samolot musiałby dobrze zwolnić, lecieć nisko i narazić się na ostrzał nawet z karabinów maszynowych i drobnego ustrojstwa przeciwlotniczego. Sama siła ognia tej broni nie jest znów większa od bomb Mk81/82/83, a same bomby są bezpieczniejsze w użyciu bojowym na polu walki.
_________________


"Jest tylko jedna zasada taktyki, która nie podlega zmianom: użyć tego, co pod ręką, by zadać jak najwięcej ran, śmierci i zniszczenia wrogowi w jak najkrótszym czasie." George S. Patton
 
 
 
Speedy 
Młodszy Chorąży

Avatar

Pomógł: 1 raz
Wiek: 44
Posty: 243
Skąd: WaWa
Wysłany: 2010-08-26, 17:30   
   Oddział: Inne


Hej
Weteran napisał/a:

Mnie ciekawi jednak jeszcze jedna sprawa. Po jakiego grzyba nam w tym samolocie możliwość odpalania niekierowanych pocisków 72 mm?

Myślę, że glównie z przyzwyczajenia. Wszystkie użytkowane w Polsce samoloty bojowe zabierały i zabierają coś takiego, i do F-16 też zamówiono niekierowane rakiety, no to konsekwentnie i samolot szkolny czy szkolno-bojowy też powinien.

Weteran napisał/a:

Do ataku tymi zabawkami samolot musiałby dobrze zwolnić, lecieć nisko i narazić się na ostrzał nawet z karabinów maszynowych i drobnego ustrojstwa przeciwlotniczego.

Bez przesady. Wcale nie trzeba specjalnie zwalniać, choć faktycznie to broń z czasów gdy latało się nisko. Można strzelić z lotu nurkowego z większej wysokości także. Ponadto są w tej chwili dostępne moduły kierowania do takich rakiet, co potencjalnie pozwala mieć na pokładzie kilkadziesiąt małych pocisków kierowanych powietrze-ziemia :)

Weteran napisał/a:

Sama siła ognia tej broni nie jest znów większa od bomb Mk81/82/83, a same bomby są bezpieczniejsze w użyciu bojowym na polu walki.

Jeśli już z czymś je porównywać, to raczej z bombami kasetowymi, a nie klasycznymi burzącymi. Jedno i drugie służy do tego, by pokryć ogniem pewien obszar, zasypując go gradem pocisków. Rakiety mają bardziej płaski tor lotu co w pewnych sytuacjach może być korzystne (a w innych niekorzystne, oczywiście, dlatego w ogóle tyle różnych rodzajów broni istnieje na świecie, by ich zalety i wady wzajemnie się uzupełniały). Rakiety mają znaczną energię kinetyczną, która może się czasami do czegoś przydać. No i można wystrzelić je z odległości kilku km (bomby oczywiście tez się da zrzucać z dala od celu, ale wymaga to specyficznego manewrowania no i nie są wtedy tak celne).
BTW zapewne chodzi ci o amerykańskie rakiety kal. 2,75" czyli 70 mm, będace pewnym standardem w krajach NATO. Kaliber 72 mm miały francuskie rakiety SNEB 68 mm (68 to średnica części silnikowej, głowica i część denna z dyszami miały takie niewielkie zgrubienie na obwodzie) ale nie są już z tego co wiem rozwijane, choć na uzbrojeniu Francji pozostają.
_________________
Pozdr.
Speedy
 
 
Artur 
Administrator
Redaktor



Zaproszone osoby: 9
Pomógł: 1 raz
Wiek: 22
Posty: 1183
Skąd: Cmolas
Wysłany: 2010-08-27, 19:32   
   Oddział: Wojska Lądowe


Speedy napisał/a:
Myślę, że glównie z przyzwyczajenia. Wszystkie użytkowane w Polsce samoloty bojowe zabierały i zabierają coś takiego, i do F-16 też zamówiono niekierowane rakiety, no to konsekwentnie i samolot szkolny czy szkolno-bojowy też powinien.
A nie wiedziałem, że F-16 jakie mamy w zestawię dostały też takie uzbrojenie. Jeśli już podjęliśmy takie kroki, to musimy je kontynuować.

Speedy napisał/a:
Bez przesady. Wcale nie trzeba specjalnie zwalniać, choć faktycznie to broń z czasów gdy latało się nisko.
Z jaką prędkością można uzyskać najlepszą celność atakując takimi rakietami? Widziałem sam podchodzące do niby bombardowania prawie poziomo lecące F-16 i leciały bardzo szybko - tylko śmignęły i huk potworny zrobiły. Wątpię, aby można było w tak krótkim czasie odpalić sensowną ilość rakiet, chyba że jest możliwość ich odpalania w odstępach co 1/3 sekundy?. A przy wolniejszym nalocie jakie wykonują SU-22 to wkm byłby groźny.

Speedy napisał/a:
Można strzelić z lotu nurkowego z większej wysokości także.
Coś ok. 45 stopni jest chyba optymalne, bo atakowania celu dziś pod większym kontem tak jak to robiły Stukasy sobie nie wyobrażam?

Weteran napisał/a:
BTW zapewne chodzi ci o amerykańskie rakiety kal. 2,75" czyli 70 mm, będace pewnym standardem w krajach NATO.
Jak najbardziej tak (po sprawdzeniu :) ). A czy przypadkiem w śmigłowcach nie ma podobnych rakiet ale o kalibrze 72 mm?
_________________


"Jest tylko jedna zasada taktyki, która nie podlega zmianom: użyć tego, co pod ręką, by zadać jak najwięcej ran, śmierci i zniszczenia wrogowi w jak najkrótszym czasie." George S. Patton
 
 
 
Speedy 
Młodszy Chorąży

Avatar

Pomógł: 1 raz
Wiek: 44
Posty: 243
Skąd: WaWa
Wysłany: 2010-08-28, 22:59   
   Oddział: Inne


Hej
Krótko i balistycznie:
Weteran napisał/a:
Z jaką prędkością można uzyskać najlepszą celność atakując takimi rakietami?

Zwykle się w publikacjach spotyka sie prędkość 900-1000 km/h.
Weteran napisał/a:

Wątpię, aby można było w tak krótkim czasie odpalić sensowną ilość rakiet, chyba że jest możliwość ich odpalania w odstępach co 1/3 sekundy?.

Standardem w amerykańskich wyrzutniach jest interwał 0,06 s między odpaleniami (6/100 czyli około 1/17 s).
_________________
Pozdr.
Speedy
 
 
Windmaker 
Redaktor Naczelny
Michał "Windmaker" Banach



Zaproszone osoby: 1
Pomógł: 2 razy
Wiek: 21
Posty: 1775
Skąd: Poznań
Wysłany: 2010-08-30, 16:34   
   Oddział: Wojska Lądowe


Cytat:
No to od razu kupić F-35A albo co najmniej najnowszą wersję F-16


Co się tak wszyscy uparli na te F-35? :D Malo prawdopodobne aby ktoś je chciał teraz kupować - a już tym bardziej my.

Cytat:
Takie wymagania postawione za kilka lat nie zdziwiłby mnie.


Ten przetarg ma właśnie na celu doprowadzenie teraz do stanu jaki powinniśmy mieć za kilka lat - logiczne posunięcie mające na celu wydłużenie resursu nowych maszyn o kilka lat i odsunięcie problemu ich późniejszej wymiany na kilka kolejnych lat, niż jakby to było w przypadku niższych wymagań.

Cytat:
Ile jest obecnie realnie Iskier w wojsku?


Lepiej nie wiedzieć - kilkadziesiąt, ale w stanie lotnym to nie wiem czy jakiekolwiek są jeszcze. Maszyny te od dawna o ile wiem mają przekroczony resurs i nie powinny latać.
_________________


"Stałem się śmiercią; niszczycielem światów" - Julius Robert Oppenheimer

"Wojna jest sztuką, ma więc swoich artystów i mistrzów"

"War, war never changes"
 
 
 
Artur 
Administrator
Redaktor



Zaproszone osoby: 9
Pomógł: 1 raz
Wiek: 22
Posty: 1183
Skąd: Cmolas
Wysłany: 2010-09-04, 13:51   
   Oddział: Wojska Lądowe


Chyba już możemy z całą pewnością powiedzieć kto wygra przetarg na nowy samolot szkoleniowy. 2 września Departament Zaopatrywania Sił Zbrojnych ogłosił definitywnie przetarg na dostawę Zintegrowanego Systemu Szkolenia Personelu Lotniczego SZ RP (poziom LIFT). Nowe wytyczne zbytnio nie różnią się o tych poprzednich. Brytyjski Hawk już praktycznie na pewno odpadł bo nie ma fly-by-wire. Włosi jakoś też nie maja tyle do zaoferowania co Koreańczycy.

To nawet i dobrze, że wybieramy samolot mający największe możliwości bojowe. W końcu 16 takich maszyn (a kiedyś może następna jakaś partia) będzie stanowić większy potencjał lotniczy niż ma Gruzji i kilka innych państw w Europie lub Kaukazie :)

Obecnie również USA rozpoczęły procedurę pozyskania nowych samolotów szkoleniowych:

Cytat:
Amerykańskie wojska lotnicze rozpoczęły wstępną procedurę wyboru następcy samolotów szkolnych T-38C Talon. W kręgu zainteresowania znalazły się maszyny dostępne na rynku.

USAF wykorzystują kilka typów szkolnych statków powietrznych, od szybowców i lekkich samolotów tłokowych DA40 (oznaczenie wojskowe T-52A), po odrzutowe Boeingi T-43 Bobcat, czyli zmodernizowane B737-200, służące do szkolenia nawigatorów.

Podstawowe zadania wypełniają jednak turbośmigłowe T-6A Texan II oraz, służące do szkolenia zaawansowanego, naddźwiękowe T-38C Talon. Ich odmiana AT-38B, wykorzystywana jest do treningu z uzbrojeniem.

Pierwsze Talony rozpoczęły służbę w 1961 (zobacz również: 50 lat T-38), ostatnie – w 1972. W tym czasie wyprodukowano 1187 egz. tych maszyn. Co szóstą wyeksportowano do Niemiec, Portugalii, Turcji, Korei Południowej i na Tajwan.

Kilka lat temu niemal wszystkie amerykańskie samoloty zmodernizowano do wersji C, charakteryzującej się nowoczesną awioniką ze szklanym kokpitem, dla umożliwienia szkolenia pilotów najnowszych samolotów bojowych. Jednocześnie wzmocniono płatowiec, zwiększając resurs godzinowy. Pierwotnie zakładano, że wyniesie on 7 tys. h. Teraz szacowany jest na 17,5 tys. h (obecna średnia to ok. 15 tys. h).

W arsenale USAF znajduje się ok. 450 samolotów tego typu, mniejsze zasoby posiada lotnictwo marynarki wojennej (ok. 10 egz.) i NASA (ok. 30).

Mimo modernizacji, Talony zostaną wycofane ze służby w 2020. Ze względu na długotrwałą procedurę pozyskiwania nowych samolotów, zainicjowano już teraz.

Według przedstawicieli USAF wstępne analizy będą gotowe do końca bieżącego roku. Wtedy zostanie podjęta decyzja o charakterze nowego systemu szkolenia. Podstawowymi czynnikami będą jego potencjał i koszt, przy czym nie zdecydowano jeszcze, jak zbalansować stosunek samolotów do symulatorów. Zakłada się nawet, że szkolenie pilotów zostanie oparte wyłącznie o systemy elektroniczne, choć opcja ta nie wydaje się obecnie najbardziej prawdopodobna.

Oficerowie wojsk lotniczych biorą pod uwagę wszystkie samoloty i symulatory dostępne na rynku, a także te, które są dopiero opracowywane. Może to oznaczać, że już wkrótce dojdzie do kolejnego starcia największych, współczesnych rywali – włoskiego M-346 i koreańskiego T-50 – które poprzez swoje zamerykanizowane wersje będą prawdopodobnie oferowane przez największe koncerny lotnicze USA.

źródło. www.altair.com.pl


Jak zastąpią wszystkie te maszyny nowymi T-50/TA-50 to potencjał bojowy US Air Force znów się znacznie zwiększy. A i współpraca szkoleniowa US Air Force i Polski mogła być ciekawa.

Windmaker napisał/a:
Co się tak wszyscy uparli na te F-35? :D Malo prawdopodobne aby ktoś je chciał teraz kupować - a już tym bardziej my.
No zainteresowanych jest trochę państw spoza tej grupy która go tworzyła: Japonia, Korea Południowa, Tajwan, Izrael, Singapur, a nawet Arabia Saudyjska coś tam o tym dywagowała. Swego czasu w Rumuni mówiło się o tym, że warto kupić F-35. Nas na to nie stać obecnie, ale kiedyś tam po 2012-15 r. warto zastanowić się nad tym, aby Su-22 i MiG-i-29 zastąpić obecnymi F-16, a na ich miejsce dać nowe myśliwce F-35.

Cytat:
Maszyny te od dawna o ile wiem mają przekroczony resurs i nie powinny latać.
Będą latać, oj będą i to długo. Iskry mają być trochę modernizowane (silniki, katapulta). Podobno do 2025 r. ma działać jedna eskadra z Iskrami zmodernizowanymi. A potem za pewne ponowne dokupienie maszyn szkoleniowych – wizja 32 T-50/TA-50 jest optymistyczna.
_________________


"Jest tylko jedna zasada taktyki, która nie podlega zmianom: użyć tego, co pod ręką, by zadać jak najwięcej ran, śmierci i zniszczenia wrogowi w jak najkrótszym czasie." George S. Patton
 
 
 
Beryl 5,56 
Kapral
Liberał :)



Pomógł: 1 raz
Wiek: 17
Posty: 56
Skąd: Cygany,K/Tarnobrzega
Wysłany: 2010-11-17, 14:44   
   Oddział: Oddziały Specjalne


Co do dalszych zakupów to można by zastąpić Su'ki TA-50-lecz ich osiągi muszą być zbliżone do samolotów myśliwskich( pewnie tak będzie ale nie wiem w jakim stopniu), no a jeżeli nie dalszy zakup TA-50 to był bym za zakupem F-35 maksymalnie do roku 2028...
_________________
Mysz polna jest szybka, ale sowa widzi w nocy :bwp:
 
 
 
WilczeOko 
Pułkownik
Sharpshooter



Zaproszone osoby: 9
Wiek: 30
Posty: 708
Skąd: Warszawa | Okolice
Wysłany: 2011-07-26, 15:25   "Bliźniak" F-16 - zasili Naszą Armię?
   Oddział: Oddziały Specjalne


"Polscy Piloci będą się szkolić na nowym samolocie?
Zupełnie przy okazji, to całkiem zabójcza maszyna!"






Siedząc dziś z Synkiem u Fryzjera, trafiłem przypadkowo na krótki artykuł w ... CKM - pt. Jak atakuje Złoty Orzeł? Nasza niepokonana Armia ogłosiła już wyniku przetargu na nowy samolot szkolno - bojowy? Kandydatów było pięciu, ale faworyt był tylko jeden: pochodzący z Korei Południowej: KAI T-50 Golden Eagle. Po Naszemu: berkut lub złoty orzeł.

Trening młodych Pilotów to tylko jedno zadanie tej maszyny. T-50 może też latać z naddźwiękowymi prędkościami, tankować w powietrzu oraz przenosić ponad dwie tony rakiet i bomb. Czy pofruną nim polscy Piloci?

Uzbrojenie - na siedmiu węzłach pod skrzydłami i kadłubem mieszczą się m.in. bomby Mk82,
rakiety pow.-ziemia AGM 65 i pow.-pow. AIM 9.

Załoga - dwóch Pilotów. W misjach szkolnych to Instruktor i Uczeń.
W akcjach bojowych jeden Pilot steruje maszyną, drugi obsługuje uzbrojenie.

Silnik - General Electronic F404-GE-102, sztuk jeden. Potrafi rozpędzić T-50 do prędkości 1,5 macha.
Maksymalny zasięg to ponad 2,5 tys km.

Systemy - wielofunkcyjny radar APG-67, system nawigacji Honeywell H-746G,
elektroniczny symulator uzbrojenia i parę innych drobiazgów.

T-50 vs F-16 - T-50 jest bliźniaczo podobny do myśliwca F-16. Nic dziwnego.
Samolot powstał w ścisłej współpracy z amerykańskim Lockheed Martinem.

Przetarg - za zakup 16 samolotów (łącznie z symulatorami i logistyką) MON zarezerwował ok. 1,5 mld zł.
Maszyny wejdą do służby w latach 2013-15?

* będę tu aktualizował o dostępne źródła:

http://biznes.gazetaprawn...i_i_anglii.html

http://biznes.gazetaprawn...kiej_armii.html

http://wyborcza.pl/1,7684..._dla_armii.html

"Do 29 lipca firmy biorące udział w przetargu na samolot szkolno-bojowy dla polskiej armii mają złożyć ostateczne oferty. Zakupy warte przeszło 1,5 mld zł to największy po F-16 kontrakt dla polskiego lotnictwa. Chodzi o samoloty, które zastąpią w szkoleniu iskry i pozwolą na szkolenie pilotów F-16 (obecnie odbywa się ono w USA). W przyszłości bojowa wersja tego samolotu ma zastąpić odchodzące ze służby szturmowe Su-22. O kontrakt ubiegają się producenci T-50 (koreański samolot powstający we współpracy z producentem F-16), włosko-rosyjski M-346 Master, brytyjski Hawk w wersji używanej i nowej oraz czeska Alca.

Według nieoficjalnych informacji obecnie faworytami są koreański T-50 (który posiada także wersję bojową) oraz M-346. - Potwierdzam, że zostały przesłane ostateczne zapytania, natomiast o szczegółach będziemy mówić w poniedziałek - powiedział "Gazecie" wiceminister obrony Marcin Idzik odpowiedzialny za dostawy uzbrojenia."

_________________
http://www.youtube.pl/gtvmpl
 
 
Damian 
Moderator
Imperialista :P



Pomógł: 8 razy
Wiek: 22
Posty: 2502
Skąd: Sierpc
Wysłany: 2011-07-26, 22:26   
   Oddział: Wojska Lądowe


T-50 to tylko maszyna szkoleniowa, jego szkolno-bojowa wersja FA-50 dopiero powstaje o ile się dobrze orientuje.
_________________
"I postanowiłem poznać mądrość i wiedzę, szaleństwo i głupotę. Poznałem iż również i to jest pogonią za wiatrem, bo wielka mądrość przynosi utrapienie, a kto przysparza wiedzy, przysparza i cierpień." Kazn. 1:17-18 (Księga Koheleta)
-----------------------------------------------------------
"Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone" Hasan ibn Sabbah.
-----------------------------------------------------------
"We're not going to just shoot the sons-of-bitches, we're going to rip out their living Goddamned guts and use them to grease the treads of our tanks. We're going to murder those lousy Hun cocksuckers by the bushel-fucking-basket." George Smith Patton Junior
 
 
 
Pablo 
Redaktor



Wiek: 17
Posty: 191
Skąd: Radom
Wysłany: 2011-07-30, 15:56   
   Oddział: Lotnictwo


Witam po długiej przerwie.
Obecnie w przetargu pozostały już 2 maszyny T-50 i M-346. BAE z Hawkiem i Aero Vodochody z Alcą wycofały się z przetargu ze względu na niespełnianie przez ich maszyny stawianych wymagań (nie jestem pewien czy Patria ze zmodernizowanymi fińskimi Hawkami się wycofała,ale to ma marginalne znaczenia, oni i tak szans nie mieli).
Ale od początku. W tym przetargu SP stanęły przed trudnym wyborem samolotu, będącego filarem zaawansowanego szkolenia lotniczego w naszym kraju. A także przed wyborem pewnej koncepcji szkolenie. I tak można założyć 2 podstawowe koncepcje. Pierwsza to wybór samolotu szkolnego, z małymi możliwościami bojowymi będącym w stanie przeprowadzić jedynie podstawowe zadania bojowe ale za to taniego zarówno z zakupie i eksploatacji ,a i tak w 100% spełniającego podstawowe założenie - szkolenie pilotów. Tą drogę reprezentowały właśnie Hawk i Alca. Ten pierwszy był bez wątpienia najsprawniejszym systemem szkoleniowym jaki nam w tym przetargu zaoferowano. Najbardziej dojrzałym, dobrze sprawdzonym (m.in wybrany przez RAF do szkolenia na Eurofighterach) i także najlepiej wyposażonym w dodatkowo pomoce w postaci symulatorów itp. I to przed rozpisaniem przetargu Hawk wydawał mi się najlepszą opcja. Drugi z tych samolotów ALCA nie była tak zaawansowana jako system szkolenia jak Hawk, ale była naprawdę bardzo tania i to była jej największa zaleta.
Druga koncepcja (pod którą zostały ustawione wymagania) to wybór samolotu szkolnego LIFT z dużymi możliwościami bojowymi, wysokimi osiągami (oraz co się z tym wiąże droższego). Dodatkowo w bliskiej perspektywie samolot ten może zastąpić część posiadanych przez nas Su-22. Tą właśnie koncepcje odzwierciedlają 2 maszyny które zostały w przetargu T-50 i M-346. I tu według mnie jest jeden faworyt - samolot oferowany przez KAI.
W 2005 roku Korea za pojedynczego T-50 płaciła 21 mln $. Singapur w 2010 zakupując M-346 (które będą stocjonować we Francji) za 12 samolotów zapłacił 241 mln $ (170 mln EURO), co w przeliczeniu na jedną maszynę daje ~ 20.1 mln $ za jednego Mastera (uproszczając obliczenia, licząc całą wartość kontraktu na samoloty).
Ale przechodząc do meritum, wymagania stawiane przez SP są w stanie spełnić tylko bojowe samoloty będące pochodną T-50 i M-346, więc ich cena jednostkowa będzie odpowiednia wyższa. I tu NAJWIĘKSZA PRZEWAGA T-50 mianowicie zaawansowanie prac nad docelową dla nas wersją bojową. Koreańczycy mają już posiadającego pewne możliwości bojowe TA-50 i powoli pracują nad FA-50 (na bazie którego powstanie prawdopodobnie nasza wersja, ale to moje prywatne spostrzeżenie, nie żaden pewnik). Włoski dopiero na początku marca 2011 zaczęli testować Mastera pod tym kątem. Wtedy to też trzy M-346 w wariancie LCA (nie jestem pewien oznaczenia) wykonały ponad 1000 lotów na poligon w Sardynii by przetestować uzbrojenie (do 3000 kg na 9 węzłach – 1 podkadłubowym, 2 na końcach skrzydeł i 6 podskrzydłowych – na których zamontowane będą belki umożliwiające pneumatyczny zrzut podwieszenia. ) Według deklaracji Alenia Aermacchi koszt M-346LCA ma być wyższy od standardowego LIFT o około 20%. Sam nie chce w to wieżyc i myślę że za dalszy rozwój w tej dziedzinie sami musielibyśmy też dopłacić (a więc cena by wzrosła)
Więc docelowa cena M-346 dla nas może wynieść około 25-27 mln. Niestety ciężko mi ocenić ile może kosztować docelowy T-50, ale myślę że nawet cena w granicach 130-140% ceny M-346 nie będzie odzwierciedlała przewagi możliwości bojowych na korzyść samolotu koreańskiego.

W obecnej sytuacji rozsądna decyzja to maszyna oferowana przez KAI. Włoska maszyna też jest bardzo fajna (bardzo mi się podoba wygląd Mastera) ale gorsza osiągami i co najważniejsze zbliżona ceną do T-50, więc główny ( i właściwie jedyny większy) atut M-346 może został zniwelowany. Dodatkowo bardziej zaawansowane prace nad wersją bojową prowadzą Koreańczycy. Niektórzy jako wadę T-50 upatrują wysokie koszt eksploatacji, ale przy ekonomicznym lataniu (bez dopalacza) nie powinno być źle. M-346 na tym polu też tak bardzo nie błyszczy, ponieważ posiada 2 silniki, co prawda nie duże i szczególnie paliwożerne, ale jednak 2. Krótko mówiąc najważniejsze porównania wypadają na korzyść T-50.
I tak na koniec mojego trochę przydługiego wywodu oceniam szansę na zwycięstwo w przetargu dla T-50 na 4 do 1 względem M-346.

Jak ktoś ma jakieś pytania to postaram się odpowiedzieć.
 
 
WilczeOko 
Pułkownik
Sharpshooter



Zaproszone osoby: 9
Wiek: 30
Posty: 708
Skąd: Warszawa | Okolice
Wysłany: 2011-07-30, 23:32   
   Oddział: Oddziały Specjalne


Mnie osobiście interesowałoby szczegółowe porównanie T-50 z F-16.
Jeśli ktoś się tego podejmie - dziękuję z góry.
_________________
http://www.youtube.pl/gtvmpl
 
 
Dark Shadow 
Młodszy Chorąży

Avatar

Posty: 209
Wysłany: 2011-07-31, 11:54   
   Oddział: Wojska Lądowe


Hej

Zacznij od tych dwóch stron:
http://www.aerospaceweb.org/aircraft/fighter/f16/

http://gdziewojsko.wordpr...0-golden-eagle/

Jakkolwiek ciężko znaleźć informację odnośnie osiągów obydwu maszyn w zależności od ich konfiguracji bojowej to IMHO bezpiecznie można założyć, że w czystej konfiguracji F-16 pod względem osiąganych prędkości lotu i wysokości, pionowej prędkości wznoszenia, zasięgu i promienia działania czy tez dopuszczalnych przeciążeń przewyższać będzie T-50/TA-50 - mocniejszy silnik ma duże znaczenie. Przewaga F-16 uwidacznia się szczególnie w przypadku osiąganych prędkości poziomych, gdzie maksymalna prędkość T-50 w czystej konfiguracji to ~ 1.4 - 1.5 Ma, podczas gdy F-16 jest w stanie mknąć ok. 2 Ma.

Dodatkowo, na chwilę obecna F-16 cechować będzie się zdolnością do przenoszenia szerszego zakresu uzbrojenia niż koreańska maszyna.

Niestety, praktycznie awykonalne jest rzetelne porównanie potencjału drzemiącego w awionice obydwu maszyn.

Pozdrawiam
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Template MilitaryGrey done by C7 Webdesign for MILITIS.pl
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - manga

Instytut Wydawniczy Erica Rebis Almapress War Book Inne Spacery Cenega Replika FINNA Oficyna wydawnicza


Facebook Nasza-Klasa YouTube Twitter RSS

All rights reserved by MILITIS.pl 2008-2012