Wysłany: 2008-02-28, 15:04 Beryl Oddział: Wojska Lądowe
Jeszcze kilka lat temu mówiono, że ta broń wzorowana na słynnym Kałasznikowie będzie spełniała wymogi współczesnego pola walki na długie lata. Z czasem jednak pojawiły się głosy z kręgów samych żołnierzy postulujące wprowadzenia wielu zmian poprawiających wartości użytkowe broni. Beryl był niejednokrotnie modyfikowany, np. niedawno przedstawiono prototypowe modele z kolbą o regulowanej długości, która pomimo tego składa się na prawą stronę. Także wygląd Beryla poddany został widocznym zmianom. Tradycyjny czarny kolor zastąpiony został oliwkowym, mającym lepsze właściwości maskujące.
Większość naszych Beryli to karabinki pozbawione wielu dodatków podnoszących wartości bojowe broni. O ile pozwolą na to środki finansowe będą one modernizowane do nowych standardów. Z drugiej strony trwają dość tajemnicze prace nad nową bronią podstawową naszej piechoty.
Jaką bronią właściwie jest ten Beryl? Co należałoby w nim zmienić aby zwiększyć jego wartość bojową i tym samym przedłużyć okres jego eksploatacji?
_________________ Jeniec wojenny to człowiek, który próbuje zabić ciebie i mu się to nie udaje, a potem prosi ciebie, żebyś nie zabijał jego.
Windmaker Redaktor Naczelny Michał "Windmaker" Banach
Beryl trzeba pamiętać, że cechuje się tym, że to najdroższa modyfikacja karabinka w układzie kałasznikowa.
Nie jest to broń oferująca takie możliwości jak niektóre zachodnie karabinki, ale też chyba nie jest aż tak fatalny jak niektórzy mówią. Problem naszych Beryli jest fakt, że armia nie ma tyle pieniędzy, aby przeznaczyć je na rozwój projektu i doposażenie broni w lepsze celowniki, granatniki, lepsze kolby itp.
_________________
"Stałem się śmiercią; niszczycielem światów" - Julius Robert Oppenheimer
"Wojna jest sztuką, ma więc swoich artystów i mistrzów"
Problem naszych Beryli jest fakt, że armia nie ma tyle pieniędzy, aby przeznaczyć je na rozwój projektu i doposażenie broni w lepsze celowniki, granatniki, lepsze kolby itp.
Niestety braki finansowe są faktem, a te nowe kolby wydają się być naprawdę bardzo dobre. Trochę o nich pisałem w pierwszym poscie, dodam, że kolby są wyłożone jakimś miękkim materiałem, co czyni broń przyjazną zwłaszcza podczas strzelania z podwieszonego granatnika. Zmieniono także przełącznik ognia, aby ułatwic korzystanie z niego. Z podobnych powodów zmieniono zatrzask magazynka. Sam magazynek jest półprzezroczysty co umożliwia żołnierzowi zaplanowanie jego wymiany w przypadku wyczerpania się pocisków. Po prostu wystarczy spojrzeć i od razu widać ile "kulek" nam jeszcze zostało.
Wiem, ze w przypadku wczesnych wersji Mini Beryla pewne kłopoty były z dodatkowym uchwytem pistoletowym umieszczonym z przodu magazynka. Podczas wymiany tego drugiego często zawadzał on o ów uchwyt. Nie mam pojęcia czy coś zmieniono w tej kwestii, czy też problem mają rozwiązać sami użytkownicy broni poprzez zmianę nawyków nabytych podczas zmiany magazynka.
_________________ Jeniec wojenny to człowiek, który próbuje zabić ciebie i mu się to nie udaje, a potem prosi ciebie, żebyś nie zabijał jego.
Beryl przeszedł sporo "unowocześnień" które poprawiły ergonomiczność karabinka, nowe szyny, kolba, przedni chwyt. itp. Żołnierze przynajmniej nie będą musieli "tuningować" swojej broni.
Co do chwytu przedniego i zmiany magazynka, niektórym to nie odpowiada - mogą odłączyć lub przesunąć bardziej do przodu.
_________________ Polish soldier fights for the freedom of other nations but dies only for Poland
gen. Stanisław Maczek
---------------------------------------------------
Omnia pro Patria
Problem naszych Beryli jest fakt, że armia nie ma tyle pieniędzy, aby przeznaczyć je na rozwój projektu i doposażenie broni w lepsze celowniki, granatniki, lepsze kolby itp.
Akurat na coś takiego jak modernizacja Beryla,kasa by się znalazła.Problemem jest to że szczebel decyzyjny odpowiedzialny za zakupy uzbrojenia nie jest zainteresowany zmodernizowanymi w większym stopniu wersjami Beryla-popatrz ile czasu trwało nim wojsko zaczęło zamawiać nowe Beryle z zamontowanym w "standardzie"nowym łożem z szynami pozwalającymi na montaż urządzeń optoelektronicznych,ile czasu trwało nim pojawiła się szyna na pokrywie komory nabojowej.Fabryka Broni jest w stanie w krótkim czasie opracować ulepszenia-nieraz pokazywane np.na MSPO w Kielcach,ale co z tego jak MON wykazuje brak zainteresowania.
[ Dodano: 2008-07-01, 13:38 ]
Fabryki produkujące te karabiny ciągle je modyfikują, i wychodzą coraz lepsze karabiny, tylko wojsko Polskie zostaje przy starszych wersjach bo nie ma tyle kasy żeby zakupować nowsze.
Fabryki produkujące te karabiny ciągle je modyfikują, i wychodzą coraz lepsze karabiny, tylko wojsko Polskie zostaje przy starszych wersjach bo nie ma tyle kasy żeby zakupować nowsze.
To jest dramat po prostu. Kilka lat prac nad karabinkiem i taka kicha za przeproszeniem. Po prostu przerobili przerobke kałacha 5,45mm na natowski nabój 5,56mm i cieszą miske....a co z magazynkami? Juz nie musza być natowskie standartowe ? Poza tym słysząłem opinie ze zmechanizowanej jednostki rozpoznawczej, ze wola zwykłe kałachy 7,62 bo sa bardzie pewne i niezawodne.
A co do kasy na sprzęt to już w ogóle przesada, zeby tak podsawowej rzeczy jak karabinek nie dostosować porzadnie do standartu Sojuszu. Owszem, jest to koszt, ale albo w ogóle było nie ruszać, albo doprowadzic sprawe porzadnie do końca, a nie tak jak teraz, że jest pełen wachlarz podstawowych kalibrów broni.
Wysłany: 2008-08-19, 21:51
Oddział: Oddziały Specjalne
Co do niezawodności karabinków ak- 47 ak-74 ( kałachów ) to masz racje są to bardzo wytrwałe karabinki na urazy mechaniczne itp. w ogóle jest to wspaniała broń.
Co do drugiego akapitu "...zeby tak podsawowej rzeczy jak karabinek nie dostosować porzadnie do standartu Sojuszu..." Beryl jest dostosowany do standardu sojuszu .
_________________ To nie są ludzie - to diabły ! - płk. Milan o Legionistach po bitwie pod Camerone
"Padłem... nikt nie poda ręki... sam wstanę... silniejszy" - Muhammad Ali
"Nienawidziłem każdej minuty treningu, ale powtarzałem sobie: nie poddawaj się, przecierp teraz i żyj resztę życia jako mistrz" - Muhammad Ali
Beryl ma wszystkie wady, i niektóre zalety swego protoplasty AKMS, po pierwsze Beryl choć bez wątpienia jest "wnuczkiem" AK-47 to nie jest jego bezpośrednim potomkie, po drodze był wymieniony wyżej AKMS, potem opracowany ale nigdy nie produkowany AKMS wz.80 z 3-strzałowym ogranicznikiem serii, potem "słynny" pogrzebacz "Tantal"...męką Tantala było uzywanie jego kolby Tantal miał kaliber właśnie wprowadzany do rozpadającego sie UW 5,45x39, nasz Beryl jest uNatowionym tantalem
kal.5,56x45 i tyle, ma ta broń zalety po dziadku AK-47 i "Tatusiu" AKMS, to jest niezawodność, odporność na niewłaścieą konserwacje i obsługe na ten przykład, ma i wady, ergonomia, trudność z montażęm szyn do wyposażenia dodatkowego, oraz najważniejsze nie eliminiwalna wada wynikająca z nieprostolinijowym układem ramie strzelającego>kolba> suwadło i nic na to sie nie da poradzic do tego niestety doszły wady starszego "braciszka" Tantala, to jest nieszczęsna trzy strzałowa seria, niepotrzebnie komplikująca broń i idiotyczne rozdzielenie przełącznika rodzaju ognia i bespiecznika, dziś dzięki doświadczeniom bijowym naszych żołnierzy wiele w berylu zmieniło sie na lepsze, niemniej jednak to ostatnie lata beryla, więcej nic sie z nim nieda zrobić
Z tego co słyszałem, pracuje się nad nowym polskim karabinkiem, jeżeli do któregoś tam roku nie będzie zaprezentowany to WP zakupi coś zza granicy.
to prawda, broń ma być gotowa za jakieś 2 lata. co do bardziej skomplikowanego, Kałach wcale nie jest prostszy od M-16, jest tylko mniej podatny na zanieczyszczenia, z powodu zasady działania, Kałach ma rure gazową dzieki temu produkty spalania w mniejszym stopniu niż w systemie stonera dostają sie do komory, a bez względu na wyszkolenie zawsze warto miec niezawodną i nieskomplikowaną broń, komandos który siedzi od 2 tygodni w górach Hindukuszu raczej nie ma czasu ani siły by czyścić bron i pamiętać do czego dana dźwignia służy
Kałach wcale nie jest prostszy od M-16, jest tylko mniej podatny na zanieczyszczenia, z powodu zasady działania, Kałach ma rure gazową dzieki temu produkty spalania w mniejszym stopniu niż w systemie stonera dostają sie do komory,
Gwoli ścisłości M16 też ma rurę gazową i w ogóle chyba każda broń działająca na zasadzie odprowadzenia gazów (no dobra, nie każda, były różne dziwolągi w dziejach ale to nie o nich mówimy).
Róznica polega na tym, że w AK jest klasyczne rozwiązanie z tłokiem gazowym: gazy odprowadzane z lufy do owej rury popychają w niej wspomniany tłok, tłok popycha suwadło, a suwadło uruchamia mechanizm zamka, powodując odryglowanie i otwarcie tego ostatniego.
W M16 nie ma tłoka, gazy przepływają długą rurą gazową aż do rejonu komory zamkowej i tam naciskają bezpośrednio na suwadło. Teoretycznie pomysł ciekawy, nie ma tłoka a więc o jeden dinks mniej. Ale praktycznie jest z tym dużo kłopotów, związanych przede wszystkim z zatykaniem się tej długaśnej rury gazowej gromadzącymi się stałymi produktami spalania prochu (nagar) a także innymi zanieczyszczeniami.
Warto wspomnieć, że w połowie lat 50. gdy powstawał AR15 (późniejszy M16) Amerykanie dysponowali prochem o wyjątkowo niskim poziomie owych stałych produktów, wielokrotnie niższym niż w innych gatunkach prochu bezdymnego. Okazał się jednak nie dość trwały w ekstremalnych warunkach klimatycznych i wojsko później z niego zrezygnowało. A karabinek został...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach