Wysłany: 2008-10-27, 19:58 Czołgi wielowieżowe Oddział: Wojska Lądowe
W latach 30-tych w Europie wiele państw zainteresowało się budową czołgów wielowieżowych. Najlepszym przykładem mogą być Brytyjczycy, którzy rozpoczęli prace nad czołgiem 3 wieżowym. Następnie kolejne państwa rozpoczynały prace nad swoimi wersjami tego typu wozów jak np. Niemcy i PzKpfw NbFz VI czy chyba najsłynniejsze czołgi - T-35, T-28, SMK czy T-100.
Jaki był sens używania takich wozów? W przypadku T-35 chaos panujący wewnątrz wozu nie pozwalał na normalne nim dowodzenie. Ogółem czołgi te nie przyjęły się, ale zainteresowanie tematem było duże. Nawet nasza armia planowała budowę czołgu trzy wieżowego. Niestety nic nie powstało w tym kierunku po za ogólnymi danymi.
_________________
"Stałem się śmiercią; niszczycielem światów" - Julius Robert Oppenheimer
"Wojna jest sztuką, ma więc swoich artystów i mistrzów"
Wysłany: 2008-10-28, 10:19 Re: Czołgi wielowieżowe Oddział: Inne
Hej
Windmaker napisał/a:
Najlepszym przykładem mogą być Brytyjczycy, którzy rozpoczęli prace nad czołgiem 3 wieżowym.
Warto dodać, że brytyjska firma Vickers zbudowała (w 1 egz.) nawet czołg 5-wieżowy Independent, uzbrojony w armatę 47 mm w wieży głównej i 4 km w wieżach pomocniczych.
Windmaker napisał/a:
Jaki był sens używania takich wozów?
No właśnie raczej chyba niewielki. Założenie było takie, że kilka wież umożliwi jednoczesne ostrzeliwanie kilku celów. Ale w praktyce skoordynowanie ognia z kilku wież było dla dowódcy sporym problemem, szczególnie w przypadku czołgów wielodziałowych. Z dział praktycznie nie można było celnie strzelać podczas jazdy a tylko z przystanków. Więc w przypadku takiego T-35 de facto cały czas trzeba było przystawać, bo jak nie jeden to drugi (i trzeci) celowniczy znalazł jakiś cel... a jeszcze podział tych celów pomiędzy nich... tak jak napisałeś robił się chaos szybko. Pół biedy jeszcze w przypadku czołgów uzbrojonych w kilka km, z których w zasadzie można było strzelać podczas jazdy. Ale były też kwestie konstrukcyjne. Wielowieżowa konstrukcja wymuszała duże rozmiary czołgu (był więc łatwiejszym celem) a zarazem nie mógł on być zbyt ciężki - odbijało się to więc na opancerzeniu. W dodatku taktyka oddziałów pancernych "od zawsze" zakładała atak możliwie dużą liczbą wozów - tak więc przy odpowiednim dowodzeniu kilka czołgów jednowieżowych też bez problemu mogło strzelać do kilku celów naraz.
Dodam jako ciekawostkę, że pojazdy wielowieżowe pojawiły się na moment jeszcze po II wojnie. Niemiecki BWP Marder skonstruowany na początku lat 60. miał we wcześniejszych wersjach dwie wieże: oprócz tej głównej z działkiem, km i ew. PPK, jeszcze drugą zdalnie sterowaną wieżyczkę z km 7,62 mm z tyłu kadłuba. A szwajcarski BWP Mowag Tornado - bardzo fajny wóz, oferowany chyba od dobrych 30-40 lat w różnych konfiguracjach (ale nikt go sobie jakoś nie kupił) prezentowany był też z 3 wieżami: głowną z działkiem i 2 zdalnie sterowanymi z tyłu z km podobnie jak ta w Marderze.
_________________ Pozdr.
Speedy
Windmaker Redaktor Naczelny Michał "Windmaker" Banach
Można też dodać, że T-35 pojawiał się na defiladach jeszcze w początku lat pięćdziesiątych.
Czołgi wielowieżowe były dobrym "eksponatem" na defilady - widok T-35 na defiladzie pierwszomajowej był pewnie niesamowity.
Jednakże mimo faktu, że czołgi te były mało sensowne, Rosjanie stworzyli jeszcze czołgi SMK i T-100, użyte w czasie walk w Finlandii. Były lepiej opancerzone i wykonane od T-35, ale miały też tylko po dwie wieże.
T-28 natomiast były podobno używane w armii fińskiej do lat 60-tych.
Ostatnio na pewnym forum rozwinęła się dyskusja na temat załogi T-35 składającej się z 12 osób. Otóż według różnych danych 1 lub 2 członków załogi działało "po za czołgiem" w czasie walki. Wie ktoś coś konkretnego na ten temat?
_________________
"Stałem się śmiercią; niszczycielem światów" - Julius Robert Oppenheimer
"Wojna jest sztuką, ma więc swoich artystów i mistrzów"
Jednak jedno małe pytanie - co wiadomo na temat naszego polskiego czołgu wielowieżowego? Wiem, że były plany budowy takiego pojazdu, miał być wzorowany na T-28. Nic jednak nie wszyło z tego. Powstał o ile wiem model bez nazwy, ale może było coś więcej?
_________________
"Stałem się śmiercią; niszczycielem światów" - Julius Robert Oppenheimer
"Wojna jest sztuką, ma więc swoich artystów i mistrzów"
Niemcy tak właśnie (obok ograniczonych działań bojowych ) spożytkowali własny czołg Neubaufahrzeug i zamieszczali w czasie wojny rysunek na których ten czołg rozjeżdża armatę i uciekających żołnierzy francuskich podczas wojny we Francji. tymczasem nic nie wiadomo aby te czołgi w ogóle tam dotarły i najprawdopodobniej użyto ich bojowo tylko w Norwegii. Coś tam jeszcze wspominano o froncie wschodnim, ale to nie nie potwierdziło się chyba.
_________________ Jeniec wojenny to człowiek, który próbuje zabić ciebie i mu się to nie udaje, a potem prosi ciebie, żebyś nie zabijał jego.
Chodzi Ci zapewne o czołg okreslany przez Janusza Magnuskiego jako 20/25 TP ,byly trzy warianty tego czołgu opracowane przez BBT Br, Panc. KSUS i PZInż rozniace sie uzbrojeniem i napedem
wariant 1 armata 40 lub 75 ,2 kmpancerz 40-50 mm silnik gaznikowy 500KM 40 km/h ,25 t
wariant 2 uzbrojenie j/w pancerz 35 mm diesel 320 KM 22 t
Wariant 3 uzbrojenie j/w pancerz 40-80 ,diesel 300 Km ,25 t
Nie przypominał ani nie byl wzorowany na T 28 [jeden z wariantów byl wielowieżowy]
Czy tak mial wyglądać ? do konca nie wiadomo
[ Dodano: 2008-10-28, 18:19 ]
Niemiecki "krążownik poza Norwegię nigdzie nie był używany służył celom propagandowym AMX Tracteur 1940, natomiast Francuzi posiadali coś takiego
Koncepcja czołgu wielowieżowego sięga samych początków powstawania czołgów, czyli okresu I w.św. Wynikała ona z ówczesnej taktyki użycia wojsk, głównie piechoty, a czołg miał stanowić jedynie jej wsparcie. taktyka ta, choć nieskuteczna (jak wykazały początki II w.św.), była rozwijana u zachodnich Aliantów. Stąd takie potworki
jak ten Francuz.
De facto, to właśnie we Francji powstało najwięcej takich projektów, i to u nich wcielono je do służby w dużych ilościach... może poza ZSRR, gdzie wyprodukowano takich monstrów blisko 600 sztuk... poza cytowanymi tu T-35, T-100 i SMK, należałoby pamiętać o jednym wielkoseryjnym wielowieżowcu T-28, którego stworzono, bodajże, ciut ponad 500 sztuk. Wspomniane SMK i T-100 to eksperymenty, i stworzono ich tylko po 1 egz. Natomiast T-35 to raptem ok. 60 egzemplarzy. Ja dorzuciłbym tu jeszcze wcześniejszą konstrukcję... dwuwieżowiec T-24, których wybudowano tylko 25 sztuk (w 1931 roku), a w którym wieże zamontowane były jedna na drugiej.
Zaznaczę Panowie jeszcze jeden typ wielowieżowca, którego wyprodukowano, i to od 1937 do 1941 r., w liczbie 125 egz. Jest to brytyjski A9 znany też jako Cruiser Mk.I, który uważany jest za pierwszy brytyjski czołg szybki. Tak więc nie tylko "Żabojady" mieli dziwna koncepcje wojny, ale i Sowieci i Niemcy, i Polacy, i Brytyjczycy, i Japończycy... no chyba tylko Jankesi nie zdołali stworzyć takiego potworka, no ale i oni mieli swoje dziwadła, jak choćby Mark VIII Liberty...
Ale trzeba przyznać że francuski FCM bił gabarytami wszystkich
Przedstawiłeś akurat lżejszą wersję FCM "Tracteur C", bo jest to wersja/projekt z 1940 roku, a jego 120 ton jest o ok 20 ton mniejsze od FCM "Tracteur C" z 1939 roku, który miał ważyć 140 ton. Także długość mniejsza od "starszego braciszka", bowiem mod.1940 miał mięć 10 m, a Mod.1939 ok. 11 m. Pozostałe parametry podobne.
a tu owe "potworki :
No ale one są pikuś wobec tego "potwora"...także wielowieżowego :
to dopiero bydlaki... waga ultra ciężka... 1000-1500 ton, długość ponad 40 metrów a szerokość ok 15 m.
Windmaker! tu znajdziesz rozwiązanie tej zagadki
http://www.track-link.net/gallery/119
Co do innych pomysłów czołgów wielowieżowych to było ich wiele niektóre tak bzdurne że szkoda się tym zajmować
Windmaker Redaktor Naczelny Michał "Windmaker" Banach
Po przeczytaniu tego co mi dałeś Janusz, dalej nie wieżę w istnienie tego potwora, aczkolwiek Stalin miał wiele zachcianek...
Co do monstrów lepiej ograniczyć się do "ludzkich" czołgów, bo jak zejdziemy na tematy wozów ważących po 1000 ton itd. to wyjdzie tu bardziej zabawa, niż rozmowa.
_________________
"Stałem się śmiercią; niszczycielem światów" - Julius Robert Oppenheimer
"Wojna jest sztuką, ma więc swoich artystów i mistrzów"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach