Wysłany: 2010-09-26, 13:24 Czołg rozpoznawczy TK 3 rekonstrukcja Oddział: Inne
Testy tankietki Carden Loyd Mk. VI w roku 1929 wykazały istotne wady. Przede wszystkim wadliwe resorowanie, które powodowały duże zmęczenie załogi w szybkim czasie. Wprowadzone zmiany do brytyjskiej konstrukcji były tylko pozorne i tankietka wciąż nie spełniała zadań, które stawiało przed nią dowództwo polskie.
W 1930 roku, w Biurze Konstrukcyjnym Broni Pancernych Wojskowego Instytutu Badań Inżynierii powstały dwa typy nowego czołgu rozpoznawczego. TK-1 i TK-2
Konstruktorem był inż T. Trzeciak. W stosunku do brytyjskiej konstrukcji zmodyfikowano układ napędowy, układ chłodzenia, a także wiele innych zmianach. Oba prototypy były odkryte od góry, lecz można je było dodatkowo zabezpieczyć za pomocą specjalnych blach ochronnych. Uzbrojono je w karabin maszynowy 7,92 mm wz. 25, z możliwością skierowania go 80 stopni w górę w celu prowadzenia ognia p-lot. Napęd stanowił silnik FORD A o mocy 40 KM. Oba prototypy przetestowano w Modlinie latem 1930 roku. W czasie prób poligonowych wykryto kilka niedociągnięć, m.in. brak stałego, górnego pancerza. Był to główny powód nie przyjęcia ich do produkcji i podjęcia dalszych prac rozwojowych.
wiecej info:
http://www.weu1918-1939.p...nkietki_tk.html
oraz link do programu było nie minęło na temat
http://www.tvp.pl/histori...66?start_rec=32
źródło: TVP info i wielka encyklopedia uzbrojenia
Wysłany: 2011-07-23, 16:43
Oddział: Oddziały Specjalne
Troszkę niedoceniony temat. TKS był ulepszoną wersją czołgu. Skuteczność w walce z niemieckimi czołgami tankietek TKS uzbrojonych w najcięższe karabiny maszynowe kalibru 20 mm opisał gen. Franciszek Skibiński relacjonując wydarzenia mające miejsce 9 września podczas obrony Łańcuta kiedy to 101 Kompania Czołgów Rozpoznawczych TKS pod dowództwem por. Zdzisława Ziemskiego ruszyła z odsieczą Dywizjonowi Rozpoznawczemu:
"TKS-y ruszyły - najpierw kolumną, w wąwozie drogi, wzbijając chmury kurzu, paręset metrów od wsi rozwinęły się w linię po obu stronach drogi. Wtedy widocznie Niemcy dostrzegli kontratak, ogień wzmógł się gwałtownie. Rozległy się powolne, basowe serie najcięższych karabinów maszynowych, w które uzbrojone były czołgi TKS. Cóż za wspaniałe przeżycie - widok niemieckiego odwrotu! Najpierw jeden, później drugi, a jeszcze później trzeci czołg niemiecki wyraźnie zakulał i stanął. Załogi wyskakiwały prościutko pod ogień broni maszynowej. Czarne sylwetki powstawały na wzgórzu na wschód od Albigowej i zaczęły staczać się ku wsi - to ułani z Dywizjonu Rozpoznaczego atakowali, odbierając swe poprzednie stanowiska. Kontratak był niezaprzeczalnym sukcesem - jak udana szarża kawaleryjska" - gen. Franciszek Skibiński.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach