Wysłany: 2011-02-25, 15:34 Wzmacnianie pancerza w czołgach niemieckich. Oddział: Wojska Lądowe
Witam.
Kiedyś tam, gdzieś tam wyczytałem (nie wiem już czy źródło było wiarygodne), że na potrzeby wzmocnienia pancerza zasadniczego niemieckich czołgów przed inwazją na Beneluks i Francję w 1940 r., podjęto decyzję o nałożeniu na czołgi dodatkowych płyt pancernych - zwłaszcza na pancerz czołowy. Miało to niby znacznie wzmocnić ich potencjał obronny względem wrogich środków ppanc. Jak dobrze wiemy, w latach późniejszych wzmacniano na różne sposoby pancerze (w zależności od tego, co było głównym wrogiem - czy mina magnetyczna, czy też pocisk kumulacyjny). Jak jednak w 1940 r. wyglądało realnie to wzmacnianie i w jaki sposób pomogło to w zwiększeniu możliwości ochronny załogi. Czy są jakieś wyliczenia uwzględniające wytrzymałość ów środków oraz czy są zdjęcia z widocznym takim dodatkiem?
_________________
"Jest tylko jedna zasada taktyki, która nie podlega zmianom: użyć tego, co pod ręką, by zadać jak najwięcej ran, śmierci i zniszczenia wrogowi w jak najkrótszym czasie." George S. Patton
To jest dość problematyczne. ładowanie na pancerz czego się da w tamtych czasach nie oznaczało że istotnie pancerz został wzmocniony a że jedynie wóz jest zbyt obciążony. Choć istotnie również Niemcy mocowali dodatkowe opancerzenia na swoich czołgach, głównie wozach PzKpfw. III i PzKpfw. IV, nie jestem jednak pewien czy w tamtym okresie. Najlepiej byłoby sprawdzić u Spielbergera i Jentza.
_________________ "I postanowiłem poznać mądrość i wiedzę, szaleństwo i głupotę. Poznałem iż również i to jest pogonią za wiatrem, bo wielka mądrość przynosi utrapienie, a kto przysparza wiedzy, przysparza i cierpień." Kazn. 1:17-18 (Księga Koheleta)
-----------------------------------------------------------
"Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone" Hasan ibn Sabbah.
-----------------------------------------------------------
"We're not going to just shoot the sons-of-bitches, we're going to rip out their living Goddamned guts and use them to grease the treads of our tanks. We're going to murder those lousy Hun cocksuckers by the bushel-fucking-basket." George Smith Patton Junior
"Jest tylko jedna zasada taktyki, która nie podlega zmianom: użyć tego, co pod ręką, by zadać jak najwięcej ran, śmierci i zniszczenia wrogowi w jak najkrótszym czasie." George S. Patton
Owszem z przodu wzmacniano zapasowymi odcinkami gąsienic sporadycznie, po kampanii francuskiej jedynie Pz.Kpfw III Ausf E-H dostały dodatkową 30 mm płytę pancerną z przodu kadłuba.
Ale chyba tych wzmocnień było więcej, na różnych wersjach trójek i czwórek, nie koniecznie były to od początku fabrycznie grubsze płyty ale też różne przymocowane śrubami.
_________________ "I postanowiłem poznać mądrość i wiedzę, szaleństwo i głupotę. Poznałem iż również i to jest pogonią za wiatrem, bo wielka mądrość przynosi utrapienie, a kto przysparza wiedzy, przysparza i cierpień." Kazn. 1:17-18 (Księga Koheleta)
-----------------------------------------------------------
"Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone" Hasan ibn Sabbah.
-----------------------------------------------------------
"We're not going to just shoot the sons-of-bitches, we're going to rip out their living Goddamned guts and use them to grease the treads of our tanks. We're going to murder those lousy Hun cocksuckers by the bushel-fucking-basket." George Smith Patton Junior
To była improwizacja czy pomysłowość załóg nie był to jakiś pakiet modernizacyjny podobnie zresztą było w 1944 r. z alianckimi czołgami, załogi tworzyły cuda aby wzmocnić pancerz.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach