Wysłany: 2011-08-14, 22:29 Możliwości obserwacyjne czołgu. Oddział: Wojska Lądowe
Witam.
Jak skuteczne są przyrządy obserwacyjne dzisiejszych MBT? Czy przy takich przyrządach obserwacyjnych lornetka dowódcy to już przeżytek, można spotkać się jeszcze z sytuacją że dowódca podczas bitwy wychyla się z wieżyczki i obserwuję za pomocą lornetki, czy takie sposoby raczej nie są już dawno praktykowane?
Drugie pytanie: Dzisiejsze celowniki gwarantują 100% szansę trafienia nieruchomego celu nawet z dużych odległości. A jak jest z ruchomymi celami? Jeśli np. wrogi czołg porusza się z dużą prędkością to jaka jest szansa trafienia, czy takie celowniki uwzględniają poprawki na ruch celu i automatycznie śledzą cel, czy strzelec musi sam uwzględnić poprawki na ruch celu i sam musi utrzymywać celownik na celu i podążać za nim? Jeśli wróg namierzył czołg to załoga może uniknąć trafienia wykonując jakiś manewr np. slalom, czy jak już zostanie się namierzonym to nie da się uniknąć trafienia?
Mam jeszcze takie pytanie :-)
Jeśli spotkają się w walce dwa równe sobie wozy i obydwa są zwrócone do siebie przednim pancerzem to załogi będą to siebie nawzajem grzać w nadziei, że w końcu pancerz tego drugiego zostanie przebity, czy raczej jeśli zauważą przeciwnika zwróconego czołowym pancerzem to nawet nie będą strzelać bo szkoda amunicji i raczej będą chcieli jakoś zajechać się z boku?
Pozdrawiam.
_________________ ,,Cierpienie wymaga więcej odwagi niż śmierć''
----------------------------------
,,Wszystkie wojny są wojnami domowymi,ponieważ wszyscy ludzie są braćmi''
----------------------------------
,,Tylko umarli widzieli koniec wojny''
Windmaker Redaktor Naczelny Michał "Windmaker" Banach
Specjalistą nie jestem, ale coś mogę odpowiedzieć:
Cytat:
Jak skuteczne są przyrządy obserwacyjne dzisiejszych MBT? Czy przy takich przyrządach obserwacyjnych lornetka dowódcy to już przeżytek, można spotkać się jeszcze z sytuacją że dowódca podczas bitwy wychyla się z wieżyczki i obserwuję za pomocą lornetki, czy takie sposoby raczej nie są już dawno praktykowane?
Bardzo często dowódcy korzystają z obserwacji zewnętrznej przez właz. Bynajmniej nie po to, aby wypatrzyć cel, ale raczej aby orientować się w sytuacji na zewnątrz pojazdu. W Iraku dość często widać było Abramsy, których załogi obserwowały teren przebywając "we włazach".
Cytat:
Drugie pytanie: ...
Komputery balistyczne - poprawcie mnie jak bzdury napiszę - można zaprogramować do śledzenia ruchomego celu. Cały proces strzelania odbywa się za pomocą komputera balistycznego, w który wprowadza się informacje o celu.
Cytat:
Mam jeszcze takie pytanie :-) ...
O ile wiem amunicja jaka jest obecnie stosowana powinna być w stanie przebić pancerz pojazdu tego samego typu co strzelający - owszem zależy to od pojazdu i przede wszystkim od amunicji - bo takie same pojazdy to jedno, ale amunicja to drugie ponieważ w różnych krajach stosuje się często podobne lub takie same pojazdy, ale inną amunicję.
Ale myślę, że nasi specjaliści od broni pancernej na forum odpowiedzą lepiej - i w razie czego sprostują moją wypowiedź
_________________
"Stałem się śmiercią; niszczycielem światów" - Julius Robert Oppenheimer
"Wojna jest sztuką, ma więc swoich artystów i mistrzów"
Dzisiejsze celowniki nie gwarantują 100% szansy trafienia nieruchomego celu. Po pierwsze dlatego, że 100% prawdopodobieństwo w przyrodzie nie występuje, po drugie - trafić ma pocisk, nie celownik. Na proces celowania i jego rezultat ma wpływ wiele czynników i jakość przyrządów optycznych jest jedynie jednym z nich.
Współcześnie celownik jest z reguły częścią systemu kierowania ogniem. Za wszelkie "poprawki" (poprawiony kąt celownika, poprawiony kąt wyprzedzenia celu) odpowiada wchodzący z skład systemu komputer balistyczny. Jego obliczenia służą wypracowaniu odpowiednich nastaw siatki celownika (czyli przed oddaniem strzału "strzelec" musi ponowne umieścić znak celowniczy na celu) lub samego uzbrojenia (siatka nieruchoma, wystarczy nacisnąć spust).
Automatyczne śledzenie celu to zadanie dla osobnych podsystemów, zdolnych do częściowej analizy obrazu kamery termalnej lub dziennej i generujących znacznik, który porusza się za grupą pikseli podejrzaną o bycie np. wrogim czołgiem. Obecność autotrackera staje się powoli standardem nowoczesnych systemów kierowania ogniem.
Manewr uniku może nieco pomóc uniknąć trafienia. Autotracker, to śledzi on obraz tylko w dwóch wymiarach; trzebaby co chwilę "strzelać" laserem, aby mieć pełnię informacji. Człowieka oszukać jeszcze łatwiej. Problem polega na tym, że do czołgów z reguły strzela się amunicją podkalibrową, a te pociski mają płaską trajektorię i są diablo szybkie, dlatego na unik często brakuje czasu i niekoniecznie może się on okazaś skuteczny.
O ile wiem amunicja jaka jest obecnie stosowana powinna być w stanie przebić pancerz pojazdu tego samego typu co strzelający - owszem zależy to od pojazdu i przede wszystkim od amunicji - bo takie same pojazdy to jedno, ale amunicja to drugie ponieważ w różnych krajach stosuje się często podobne lub takie same pojazdy, ale inną amunicję.
To zależy gdzie się trafi, pod jakim kątem się trafi i czym się trafi.
Obecnie podstawową i najskuteczniejszą amunicją do walki z czołgami podstawowymi jest amunicja APFSDS (Armor Piercieng Fin Stabilized Discarding Sabot - Przeciwpancerny Podkalibrowy Stabilizowany Brzechwowo z Odrzucanym Sabotem). Są różne typy tej amunicji, lecz osobiście sądzę że nawet najlepsze APFSDS nie są wstanie perforować przedniego pancerza wieży najlepszych czołgów podstawowych, chyba że trafią w osłabioną strefę a ta, jej wielkość itd. jest w różnych maszynach, zwyczajnie różna.
Ponadto trafienie pod kątem +/- 0 stopni od osi wzdłużnej wieży będzie mniej skuteczne niż trafienie w tą samą pytę pod kątem +/- 30 stopni od osi wzdłużnej wieży.
W wypadku kadłuba też bywa różnie, bo zwyczajnie różne są konstrukcje przedniej jego części i tego jak jest opancerzona.
_________________ "I postanowiłem poznać mądrość i wiedzę, szaleństwo i głupotę. Poznałem iż również i to jest pogonią za wiatrem, bo wielka mądrość przynosi utrapienie, a kto przysparza wiedzy, przysparza i cierpień." Kazn. 1:17-18 (Księga Koheleta)
-----------------------------------------------------------
"Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone" Hasan ibn Sabbah.
-----------------------------------------------------------
"We're not going to just shoot the sons-of-bitches, we're going to rip out their living Goddamned guts and use them to grease the treads of our tanks. We're going to murder those lousy Hun cocksuckers by the bushel-fucking-basket." George Smith Patton Junior
Windmaker Redaktor Naczelny Michał "Windmaker" Banach
To jak się do tego odnoszą wymagania dla naszego MBT - Maczka, gdzie - wartości które podaje są z głowy, więc na pewno nie są dobre - armata miała gwarantować przebicie płyt pancernych z 600 lub 800 RHA - dobrą jednostkę podałem ? - a pancerz miał mieć albo 600 albo 400 RHA wytrzymałości?
Wiem, że dane liczbowe są z kapelusza, ale nie mogę znaleźć akurat tych wymagań - gdzieś na forum są, ale nie wiem gdzie
_________________
"Stałem się śmiercią; niszczycielem światów" - Julius Robert Oppenheimer
"Wojna jest sztuką, ma więc swoich artystów i mistrzów"
400-600mm RHAe dla osłony frontowej przeciw amunicji podkalibrowej to bardzo mało jak na dzisiejsze standardy, obecnie minimum to od 700mm RHAe vs KE do 800-900mm RHAe vs KE, zaś przeciw amunicji kumulacyjnej zaczyna się to od 1000mm RHAe vs CE i prawdopodobnie w kilku konstrukcjach może już dochodzić w okolice 2000mm RHAe vs CE.
Zaś co do perforacji płyty pancernej, to sama armata niczego jeszcze nie gwarantuje, wiele zależy od amunicji.
600mm RHA to standard dla amunicji kumulacyjnej kalibru 120mm (a zakładam że taką armatę miałby mieć Maczek (Wilk)), wiele typów amunicji podkalibrowej też taką wartość osiąga.
800mm RHA mogą dziś osiągnąć tylko dwa typy amunicji podkalibrowej do armaty kalibru 120mm.
DM53 wystrzelony z armaty RH-M-120/L55 oraz M829A3 wystrzelony z armaty M256/L44 (oczywiście wiele zależy także od armaty w wypadku tych typów amunicji, można podejrzewać że M829A3 wystrzelony z armaty o lufie długości większej niż 44 kalibry, może osiągnąć znacznie lepsze wartości).
Aczkolwiek zwracam uwagę na dość istotną kwestię.
RHAe to ekwiwalent jednorodnej walcowanej płyty ze stali pancernej, natomiast współczesne pancerze wielowarstwowe nie są odpowiednikami płyt RHA, ich nowocześniejsze odmiany posiadają elementy reaktywne (ale nie wybuchowe) czyniące tego typu pancerze dynamicznymi, do tego dochodzą kombinowane z nimi w wielu konstrukcjach inne typy osłon dynamicznych w postaci niewybuchowych pancerzy reaktywnych, nieenergetycznych pancerzy reaktywnych czy w końcu wybuchowych pancerzy reaktywnych.
Moim zdaniem na chwilę obecną tak przeliczniki RHAe jak i CHAe nie są wstanie oddać faktycznego, oferowanego przez te osłony, stopnia ochrony, także można je traktować jako coś co w przybliżeniu, mówi nam o ochronie oferowanej przez te pancerze, jednakże może być ona znacznie wyższa.
_________________ "I postanowiłem poznać mądrość i wiedzę, szaleństwo i głupotę. Poznałem iż również i to jest pogonią za wiatrem, bo wielka mądrość przynosi utrapienie, a kto przysparza wiedzy, przysparza i cierpień." Kazn. 1:17-18 (Księga Koheleta)
-----------------------------------------------------------
"Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone" Hasan ibn Sabbah.
-----------------------------------------------------------
"We're not going to just shoot the sons-of-bitches, we're going to rip out their living Goddamned guts and use them to grease the treads of our tanks. We're going to murder those lousy Hun cocksuckers by the bushel-fucking-basket." George Smith Patton Junior
Windmaker Redaktor Naczelny Michał "Windmaker" Banach
Moim zdaniem na chwilę obecną tak przeliczniki RHAe jak i CHAe nie są wstanie oddać faktycznego, oferowanego przez te osłony, stopnia ochrony, także można je traktować jako coś co w przybliżeniu, mówi nam o ochronie oferowanej przez te pancerze, jednakże może być ona znacznie wyższa.
Rozumiem, ale mnie intrygowało jak się ma to do stosunku jaki wypada w tej specyfikacji, że pancerz ma mieć mniejszą odporność niż "siła" działa - cokolwiek twórcy założeń mieliby na myśli - do pytania jakie zadał dejmien25:
Cytat:
Mam jeszcze takie pytanie :-)
Jeśli spotkają się w walce dwa równe sobie wozy i obydwa są zwrócone do siebie przednim pancerzem to załogi będą to siebie nawzajem grzać w nadziei, że w końcu pancerz tego drugiego zostanie przebity, czy raczej jeśli zauważą przeciwnika zwróconego czołowym pancerzem to nawet nie będą strzelać bo szkoda amunicji i raczej będą chcieli jakoś zajechać się z boku?
O to mi dokładnie chodzi
_________________
"Stałem się śmiercią; niszczycielem światów" - Julius Robert Oppenheimer
"Wojna jest sztuką, ma więc swoich artystów i mistrzów"
Cóż, także już na to odpowiadam, niezależnie od tego czy wrg ustawiony jest przedni pancerzem czy też nie, strzela się do niego, a bo może pocisk przejdzie przez pancerz, a może uszkodzi coś ważnego.
Poza tym to nie jest tak że wozy na polu bitwy nie manewrują, manewrują i odsłaniają bardziej wrażliwe powierzchnie.
I tu pojawia się coś co można nazwać zasadą kątów bezpiecznego manewrowania, czyli +/- 30 stopni od osi wzdłużnej wieży/kadłuba z przedniej półsfery, ta przednia półsfera jest najlepiej chroniona w każdym pojeździe opancerzonym mającym walczyć w kontakcie wzrokowym z przeciwnikiem.
I różnie rozwiązano ten problem w wypadku wież czołgowych.
Na zachodzie doszli do wniosków, że skoro pojazd ma wieże dosyć długą (w formie kloca), do tego nie ma aż tak daleko idących wymogów dotyczących ograniczenia masy pojazdu, więc po prostu burty wieży będą składać się z grubego pancerza wielowarstwowego (oczywiście jedne konstrukcje mają całą burtę tak opancerzoną, inne tylko do wysokości przedziału załogi).
Rosjanie i Ukraińcy mają znacznie dalej posunięty wymóg utrzymania masy pojazdu do maksymalnie 50 ton przy zachowaniu porównywalnego stopnia ochrony w granicach kątów bezpiecznego manewrowania do maszyn zachodnich. Stąd właśnie tak silnie nachylone względem osi wzdłużnej wieży są przednie, może już nie płyty a raczej trzeba by to w nowoczesnych wozach nazywać komorami lub modułami pancerza. No więc te komory/moduły są znacznie nachylone a do tego pancerz burtowy tych wież jest stosunkowo cienki w porównaniu do wozów zachodnich (70-80mm przeciwko ~300-400mm), ale również ustawiony pod takim kątem że w granicach owych kątów bezpiecznego manewrowania ten cienki pancerz zasłaniany jest pancerzem przednim wieży.
Zaś kadłuby są opancerzone dość podobnie, choć są istotne różnice jak ich gabaryty oraz pancerz przedni, gdzie w wozach naszych wschodnich sąsiadów wciąż nawiązuje on do rozwiązań z wozów serii T-54/55 (chodzi o nachylenie tejże płyty), zaś na zachodzie przyjęto rozwiązanie które można nazwać "dziobem", choć i Rosjanie chcieli tą ścieżką podążyć, testowano kilka takich rozwiązań na niektórych prototypach Obiekt-187.
Ale ale, to chyba nie temat o tym?
_________________ "I postanowiłem poznać mądrość i wiedzę, szaleństwo i głupotę. Poznałem iż również i to jest pogonią za wiatrem, bo wielka mądrość przynosi utrapienie, a kto przysparza wiedzy, przysparza i cierpień." Kazn. 1:17-18 (Księga Koheleta)
-----------------------------------------------------------
"Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone" Hasan ibn Sabbah.
-----------------------------------------------------------
"We're not going to just shoot the sons-of-bitches, we're going to rip out their living Goddamned guts and use them to grease the treads of our tanks. We're going to murder those lousy Hun cocksuckers by the bushel-fucking-basket." George Smith Patton Junior
Windmaker Redaktor Naczelny Michał "Windmaker" Banach
Cóż, obecnie dąży się do tego by było jak najwięcej przyrządów obserwacyjnych i obserwacyjno-celowniczych.
Kilka przykładów:
W wozach serii M1, najlepiej na przykładzie M1A2SEP gdyż ten tych przyrządów ma najwięcej, wygląda to tak:
Działonowy posiada celownik główny, składający się z celownika dziennego i celownika termowizyjnego, posiada on dwa okulary, jeden uniwersalny, w którym po przełączeniu przycisku, może być wyświetlany obraz z celownika dziennego lub termowizyjnego, drugi okular wyświetla obraz jedynie z celownika termowizyjnego. W bloku celownika głównego, umieszczony jest także prosty peryskop, znajduje się on pod i nieco z tyłu za celownikiem dziennym.
Dodatkowo działonowy ma jeszcze celownik pomocniczy, jest on ukryty w pancernej masce jarzma działa, to stosunkowo prosty i wytrzymały celownik teleskopowy.
Dowódca posiada własny okular podłączony do celownika głównego, ale może on obserwować tylko to co widzi w okularze uniwersalnym działonowy, czyli albo obraz z celownika dziennego albo termowizyjnego, sam dowódca tego obrazu w swoim okularze przełączać nie może.
Do tego posiada dowódca wyświetlacz od swojego niezależnego termowizyjnego przyrządu obserwacyjnego, przyrząd ten co ciekawsze może służyć za drugi celownik główny ale posiada jedynie kanał termowizyjny. Na wyświetlaczu można też o ile się orientuje wyświetlać obraz z celownika głównego oraz inne istotne informacje, pod tym wyświetlaczem znajduje się drugi, większy, służący do wyświetlania istotnych informacji z różnych podsystemów czołgu.
Do tego dochodzi znajdujący się wieniec peryskopów/wizjerów dowódcy, są to wizjery bardzo duże i zapewniają dobre pole widzenia.
Również pokrywa włazu może zostać ustawiona w pozycję otwartą ale chroniącą głowę dowódcy od góry, tak że pomiędzy pokrywą włazu a samym otworem jest spora szczelina, umożliwiająca dowódcy lepszą obserwację niż wizjery, oraz używanie lornetki.
Ładowniczy w pokrywie swojego włazu sam posiada obrotowy wizjer.
Kierowca posiada w swoim włazie trzy duże wizjery, środkowy czyli główny można zamienić na urządzenie noktowizyjne lub termowizyjne. Dodatkowo kierowca posiada zamontowaną z tyłu pojazdu w osłonie jednego z tylnych świateł, małą kamerę do obserwacji tylnej półsfery.
Tak to wygląda w M1A2SEP, potem opiszę jak to wygląda w kilku innych konstrukcjach.
Dobra to teraz opiszmy może nie zachodnią konstrukcję, ale Izraelską.
Jak to wygląda w wozach Merkava, cóż troszkę prościej niż w M1A2SEP.
Generalnie strzelec ma tylko jeden celownik, w wozach Merkava Mk.1 miał on tylko kanał dzienny, ale już w kolejnych wariantach dodano kanał termowizyjny, od wersji Mk.3 system kierowania ogniem posiada jeszcze autotracker wspomagający strzelca w śledzeniu celu.
Ktoś z was zada więc pytanie, czemu tylko celownik główny? Ano ma na to wpływ jak sądzę konstrukcja wieży i chęć maksymalizacji osłony balistycznej, choć z tą osłoną w wypadku czołgów Merkava to dość skomplikowana sprawa i nie jest to temat na taką dyskusję.
Nie orientuje się zbyt dokładnie, jak wrócę do domu przejrzę książki i fotografie, ale być może, przynajmniej w wozie Merkava Mk.4 strzelec również posiada mały wizjer umieszczony w bloku celownika głównego.
W wypadku dowódcy, posiada on w Mk.4 wieniec wizjerów oraz niezależny przyrząd obserwacyjny z kamerą termowizyjną, być może i dzienną.
Generalnie w wypadku strzelca, dowódcy i kierowcy wygląda to bardzo podobnie jak w M1A2SEP, w wersjach Mk.1 do Mk.3 również ładowniczy posiada w pokrywie włazu prosty peryskop.
W Mk.4 co prawda każda wieża seryjna posiada wycięcie na właz, ale w większości wozów jest on przykryty sztywnym pancerzem zaś jedynie w wozach dowodzenia, sztywna płyta pancerza zastąpiona została ruchomą pokrywą z modułem pancerza tej samej grubości co strop (czyli coś około ~150-200mm).
Wśród wozów zachodnich występuje więc właśnie taki schemat, a raczej dwa schematy.
Bardzo interesujący pod tym względem jest Challenger 2 ale jego opiszę po powrocie do domu.
Maszyny rosyjskie/ukraińskie to jeszcze inna bajka, i od czasów T-64B sporo się zmieniło, najnowszy ukraiński T-84M Opłot-M czy rosyjski T-90AM pod tym względem bardziej przypominają wozy zachodnie, jeszcze ciekawiej przedstawiały się propozycje modernizacje wozów wyposażone w SKO Ramka/Redut, gdzie dawniej główny celownik dzienny jest traktowany jako pomocniczy, zaś miejsce celownika nocnego zajął nowy celownik z kanałem dziennym i termowizyjnym, który traktowany jest jako główny.
Jest cała masa różnych konstrukcji z różnymi rozwiązaniami, aby przynajmniej część z nich opisać trzeba by sięgnąć do literatury fachowej oraz innych źródeł i napisać o tym niezwykle obszerny artykuł.
_________________ "I postanowiłem poznać mądrość i wiedzę, szaleństwo i głupotę. Poznałem iż również i to jest pogonią za wiatrem, bo wielka mądrość przynosi utrapienie, a kto przysparza wiedzy, przysparza i cierpień." Kazn. 1:17-18 (Księga Koheleta)
-----------------------------------------------------------
"Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone" Hasan ibn Sabbah.
-----------------------------------------------------------
"We're not going to just shoot the sons-of-bitches, we're going to rip out their living Goddamned guts and use them to grease the treads of our tanks. We're going to murder those lousy Hun cocksuckers by the bushel-fucking-basket." George Smith Patton Junior
Cóż, także już na to odpowiadam, niezależnie od tego czy wrg ustawiony jest przedni pancerzem czy też nie, strzela się do niego, a bo może pocisk przejdzie przez pancerz, a może uszkodzi coś ważnego.
A
cha... pytałem bo jakoś nie mogę sobie wyobrazić jak mogła by wyglądać wałka współczesnych MBT. Dwa czołgi po zauważeniu wroga od razu odwrócą się do siebie przodem i strzelają w nadziei że któryś w końcu sobie coś uszkodzi??
Cytat:
Jeśli wróg namierzył czołg to załoga może uniknąć trafienia wykonując jakiś manewr np. slalom, czy jak już zostanie się namierzonym to nie da się uniknąć trafienia?
Jeśli chodzi o to pytanie to też chciałem dodać ale zapomniałem, czy od momentu oświetlenia wrogiego czołgu laserem, gdy załoga namierzanego czołgu zostaje powiadomiona o oświetleniu wrogim laserem, czy mają czas na odwrócenie czołgu przodem do przeciwnika? Co do manewrowania czołgiem to chodzi mi o to, czy wykonując jakieś nagłe zwroty albo slalom, można utrudnić celowanie wrogiemu czołgowi? Czy w tedy będzie to wyglądać tak, że działonowy będzie zmuszony latać celownikiem za wrogim czołgiem wykonującym jakieś manewry, czy po prostu nie zrobi mu to żadnej różnicy bo celownik sam będzie podążał za celem?? No i czy w ogóle różnego rodzaju manewry są dozwolone w walce? np. gdy czołgi podążają w szyku i nagle drugi gwałtownie zjedzie w którąś stronę to nie przeszkodzi drugiemu?? Albo załamie szyk?
Skoro mowa o pancerzach to zadam takie pytanie. Pancerze zużywają się, chodzi mi o to czy po każdym trafieniu pancerz traci na odporności, czy trafiając np. kilka razy w przedni pancerz, można go w końcu przebić dlatego że straci on na swojej odporności w wyniku ostrzału wroga?
Mam jeszcze takie pytanie związane z pancerzem które mnie ciekawi... wiecie może jak wygląda naprawa pancerza w warunkach polowych? Weźmy np. taki Irak... wozy irackie nie mogły przebić pancerza abramsa, ale na pewno w chwili trafienia pocisk musiał zostawiać (ehh jakby to ująć) jakieś ,,wydrążenia w pancerzu" i ciekawi mnie jak takie pozostałości po walce się naprawia? No bo przecież nie będą wymieniać całego opancerzenia ani chyba nie zostawią tych wszystkich dziur.
Co do systemów obserwacyjnych to fajnie to wszystko opisałeś. Chciał bym jeszcze wiedzieć jak wygląda taka obserwacja przez dowódce? Bo w filmie ,, Potęga w Leopardzie'' widziałem jak dowódca obserwuje pole walki gapiąc się w taki peryskop... a znów na filmikach z abramsami wygląda to zupełnie inaczej, dowódca nie ma przed sobą żadnego peryskopu tylko masę ekranów, i steruje jakimś joystickiem. A w tym leopardzie dowódca trzyma w rekach peryskop którym obraca, zupełnie jak za II wojny. Wiecie o co w tym chodzi?
Wyczaiłem to w filmiku o T-90 http://www.youtube.com/watch?v=-bz3f0qiD5M
Moment 9:00. jakoś nigdy wcześniej o tym nie słyszałem. Takie urządzenia ma każda załoga czołgu, czy to rozkładają wojska inżynieryjne przy robieniu pozycji obronnych dla czołgu??
Acha.. bym zapomniał... Damian jeszcze jakbyś mógł opisać przyrządy obserwacyjne kierowców to był bym wdzięczny.
_________________ ,,Cierpienie wymaga więcej odwagi niż śmierć''
----------------------------------
,,Wszystkie wojny są wojnami domowymi,ponieważ wszyscy ludzie są braćmi''
----------------------------------
,,Tylko umarli widzieli koniec wojny''
A
cha... pytałem bo jakoś nie mogę sobie wyobrazić jak mogła by wyglądać wałka współczesnych MBT. Dwa czołgi po zauważeniu wroga od razu odwrócą się do siebie przodem i strzelają w nadziei że któryś w końcu sobie coś uszkodzi??
Wszystko zależy od dowódcy danej maszyny, może on kazać kierowcy zatrzymać się i obrócić całą maszynę w kierunku wroga, a może wykonać inny manewr.
Wiem że to może nie najlepsza metoda, ale za darmo w internecie możesz ściągnąć sobie symulator Steel Beasts Gold, grafikę ma tragiczną ale będziesz wiedział mniej więcej jak to wygląda, jest wersja polskojęzyczna z bardzo dobrze przetłumaczonymi instrukcjami... albo zamów sobie Steel Beasts Proffesional Personal Edition, za jedyne 125 USD, ale za to masz i dobrą grafikę i wykonane w 3D wnętrza niektórych (na razie) pojazdów, możesz sobie zobaczyć w przybliżeniu jak to wygląda.
Cytat:
Jeśli chodzi o to pytanie to też chciałem dodać ale zapomniałem, czy od momentu oświetlenia wrogiego czołgu laserem, gdy załoga namierzanego czołgu zostaje powiadomiona o oświetleniu wrogim laserem, czy mają czas na odwrócenie czołgu przodem do przeciwnika?
Po pierwsze nie każdy wóz posiada system ostrzegający o oświetleniu wozu laserem, po drugie "strzał" z dalmierza laserowego to nie jest coś takiego że cel jest podświetlany cały czas, to jest krótka chwilka a i wiązka nie ma zbyt dużej mocy więc nie wiadomo nawet czy system zareaguje, zresztą nie powinien, bo w takim wypadku na polu bitwy system by chyba oszalał.
A co do tego jakie działania zostaną podjęte przez dowódcę, cóż, różnie może być.
Cytat:
Co do manewrowania czołgiem to chodzi mi o to, czy wykonując jakieś nagłe zwroty albo slalom, można utrudnić celowanie wrogiemu czołgowi? Czy w tedy będzie to wyglądać tak, że działonowy będzie zmuszony latać celownikiem za wrogim czołgiem wykonującym jakieś manewry, czy po prostu nie zrobi mu to żadnej różnicy bo celownik sam będzie podążał za celem?? No i czy w ogóle różnego rodzaju manewry są dozwolone w walce? np. gdy czołgi podążają w szyku i nagle drugi gwałtownie zjedzie w którąś stronę to nie przeszkodzi drugiemu?? Albo załamie szyk?
Owszem, manewrując utrudniasz przeciwnikowi pracę, strzelec może mieć problemy ze śledzeniem celu. Celownik w większości maszyn sam nie podąża za celem, to jest bardziej złożone zagadnienie, poza tym niektóre SKO dysponują autotrackerem, ale to urządzenie nie zastąpi człowieka, jedynie ułatwi mu nieco pracę.
Co do szyku, cóż, w bitwie różnie to wygląda.
Cytat:
Skoro mowa o pancerzach to zadam takie pytanie. Pancerze zużywają się, chodzi mi o to czy po każdym trafieniu pancerz traci na odporności, czy trafiając np. kilka razy w przedni pancerz, można go w końcu przebić dlatego że straci on na swojej odporności w wyniku ostrzału wroga?
Owszem, każde trafienie zużywa pancerz i w końcu jego odporność znacznie spadnie, ba może dojść do tego że pancerz zwyczajnie się rozpadnie, bodajże w USA tak przeprowadzono testy by sprawdzić jak pancerz się zachowa, że ostrzeliwano go dopóki nie odniósł znacznych uszkodzeń strukturalnych.
Cytat:
Mam jeszcze takie pytanie związane z pancerzem które mnie ciekawi... wiecie może jak wygląda naprawa pancerza w warunkach polowych? Weźmy np. taki Irak... wozy irackie nie mogły przebić pancerza abramsa, ale na pewno w chwili trafienia pocisk musiał zostawiać (ehh jakby to ująć) jakieś ,,wydrążenia w pancerzu" i ciekawi mnie jak takie pozostałości po walce się naprawia? No bo przecież nie będą wymieniać całego opancerzenia ani chyba nie zostawią tych wszystkich dziur.
Pancerze wielowarstwowe mają tą istotną zaletę że są zbudowane w formie komory na wypełniacz.
Tzn. stalowe płyty tworzące strukturę wieży tworzą także takie komory na wielowarstwowy wypełniacz z różnych materiałów, to jest właśnie owy specjalny pancerz, jeżeli chcesz go naprawić wystarczy odciąć na czas wymiany wypełniacza górną płytę komory (czy w jakiś inny sposób ją zdemontować) i wyjąc cały wypełniacz lub jego uszkodzone elementy i zastąpić nowymi. Przedziurawioną zewnętrzną płytę takiej komory można albo zastąpić nową (odcinanie i ponowne spawanie) albo zaślepić w jakiś sposób otwór, potem jeszcze tylko przyspawać górną płytę komory i wszystko.
A są jeszcze pancerze w postaci szybko wymiennych modułów jak na wozach Merkava Mk.4.
Cytat:
Co do systemów obserwacyjnych to fajnie to wszystko opisałeś. Chciał bym jeszcze wiedzieć jak wygląda taka obserwacja przez dowódce? Bo w filmie ,, Potęga w Leopardzie'' widziałem jak dowódca obserwuje pole walki gapiąc się w taki peryskop... a znów na filmikach z abramsami wygląda to zupełnie inaczej, dowódca nie ma przed sobą żadnego peryskopu tylko masę ekranów, i steruje jakimś joystickiem. A w tym leopardzie dowódca trzyma w rekach peryskop którym obraca, zupełnie jak za II wojny. Wiecie o co w tym chodzi?
Pozwolisz że opiszę to innym razem, na razie nie mogę, ewentualnie zrobi to ktoś inny.
Cytat:
Wyczaiłem to w filmiku o T-90 http://www.youtube.com/watch?v=-bz3f0qiD5M
Moment 9:00. jakoś nigdy wcześniej o tym nie słyszałem. Takie urządzenia ma każda załoga czołgu, czy to rozkładają wojska inżynieryjne przy robieniu pozycji obronnych dla czołgu??
To na wyposażeniu mogą mieć wojska inżynieryjne lub załogi czołgów. Dość pomocne rzeczy.
[ Dodano: 2011-08-17, 23:27 ]
Cytat:
Acha.. bym zapomniał... Damian jeszcze jakbyś mógł opisać przyrządy obserwacyjne kierowców to był bym wdzięczny.
Oczywiście, ale pozwolisz innym razem, teraz trzeba iść spać.
_________________ "I postanowiłem poznać mądrość i wiedzę, szaleństwo i głupotę. Poznałem iż również i to jest pogonią za wiatrem, bo wielka mądrość przynosi utrapienie, a kto przysparza wiedzy, przysparza i cierpień." Kazn. 1:17-18 (Księga Koheleta)
-----------------------------------------------------------
"Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone" Hasan ibn Sabbah.
-----------------------------------------------------------
"We're not going to just shoot the sons-of-bitches, we're going to rip out their living Goddamned guts and use them to grease the treads of our tanks. We're going to murder those lousy Hun cocksuckers by the bushel-fucking-basket." George Smith Patton Junior
Wiem że to może nie najlepsza metoda, ale za darmo w internecie możesz ściągnąć sobie symulator Steel Beasts Gold, grafikę ma tragiczną ale będziesz wiedział mniej więcej jak to wygląda
Kiedyś widziałem ten symulator ale nie chciało mi się tego pobierac ze względu na grafikę ale wczoraj zainstalowałem ją i gra jest świetna, tak mnie wciągneła że nie zwracam nawet uwagi na grafikę (mimo to że jest na poziomie tibi). Pogrywałem jeszcze kiedyś w inny symulator T-72 Bałkany w Ogniu ale nie zainteresował mnie tak jak Steel Beats. Muszę jeszcze kiedyś zagrac w T-34 vs Tiger.
_________________ ,,Cierpienie wymaga więcej odwagi niż śmierć''
----------------------------------
,,Wszystkie wojny są wojnami domowymi,ponieważ wszyscy ludzie są braćmi''
----------------------------------
,,Tylko umarli widzieli koniec wojny''
Windmaker Redaktor Naczelny Michał "Windmaker" Banach
Znając te gry powiem że obie - T-34 vs. Tiger jak i T-72 Bałkany w Ogniu to tylko gry, daleko im do prawdziwej symulacji jeśli w ogóle można je postawić obok symulatorów Steel Beasts Gold to co innego.
_________________
"Stałem się śmiercią; niszczycielem światów" - Julius Robert Oppenheimer
"Wojna jest sztuką, ma więc swoich artystów i mistrzów"
Symulatory Steel Beasts są dziełami ludzi którzy faktycznie byli czołgistami i wiedzą co i jak w czołgu "świszczy", choć SB to też nie jest perfekcyjne rozwiązanie.
Natomiast zainteresuje was pewna ciekawostka.
Czołgi Leopard 2E (czyli hiszpańska wersja Leo2A6EX) ma bardzo interesujące rozwiązanie w swoim celowniku pomocniczym FERO, otóż siatka celownicza jest w nim ruchoma, tzn. nastawy odległości dokonujemy podobnie jak w czasie IIWŚ robił to strzelec takiego PzKpfw. VI Ausf. H1/E.
Tak więc polecam jednak zaopatrzyć się w Steel Beasts Pro PE, troszkę kosztuje ale najnowsza aktualizacja będzie zawierać częściowo grywalnego FV4034 Challenger 2, a jego SKO jest bardzo interesujące.
Liczę też na co najmniej częściowo grywalnego M1A2SEP, SKO tego wozu to majstersztyk.
Z tym że niestety SBPPE ma kilka wad, moim zdaniem osłona balistyczna niektórych wozów jest przeszacowana a innych zaniżona, podobnie z amunicją.
_________________ "I postanowiłem poznać mądrość i wiedzę, szaleństwo i głupotę. Poznałem iż również i to jest pogonią za wiatrem, bo wielka mądrość przynosi utrapienie, a kto przysparza wiedzy, przysparza i cierpień." Kazn. 1:17-18 (Księga Koheleta)
-----------------------------------------------------------
"Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone" Hasan ibn Sabbah.
-----------------------------------------------------------
"We're not going to just shoot the sons-of-bitches, we're going to rip out their living Goddamned guts and use them to grease the treads of our tanks. We're going to murder those lousy Hun cocksuckers by the bushel-fucking-basket." George Smith Patton Junior
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach