Targi


Poprzedni temat «» Następny temat

Tagi tematu: obiekt

Obiekt 279
Autor Wiadomość
Windmaker 
Redaktor Naczelny
Michał "Windmaker" Banach



Zaproszone osoby: 1
Pomógł: 2 razy
Wiek: 21
Posty: 1775
Skąd: Poznań
Wysłany: 2008-05-09, 20:46   Obiekt 279
   Oddział: Wojska Lądowe


Czołg nietypowy w swej konstrukcji. Przez wielu nazywany UFO-tankiem z powodu kształtu swojego kadłuba. Wyposażony w specyficzny system trakcyjny - cztery gąsienice dzięki którym nacisk jednostkowy na grunt był wyjątkowo niski - niektóre źródła podają iż był on mniejszy niż nacisk ludzkiej stopy.

Projekt dość tajemniczy i w zachodnich publikacjach i w polskich omijany.

Co o nim myślicie, co o nim wiecie i czy taki pojazd miał rację bytu?
_________________


"Stałem się śmiercią; niszczycielem światów" - Julius Robert Oppenheimer

"Wojna jest sztuką, ma więc swoich artystów i mistrzów"

"War, war never changes"
 
 
 
Maciej 
Weteran



Wiek: 36
Posty: 579
Skąd: Osieck
Wysłany: 2008-05-10, 19:06   
   Oddział: Marynarka Wojenna


Wiedza nie zbyt duża. Jedno zdjęcie i jakieś podstawowe dane. Opracowany tuż przed przejęciem władzy przez Chruszczowa który "ugrobił" chyba wszystkie projekty ciężkich czołgów.
Armata chyba 130 mm jak w IS3, ale głowy nie dam.
Czy miał rację bytu? Wygląda imponująco, pancerz rykoszetował by pociski aż miło. W początkowym okresie stawiam na problemy nie mniejsze niż z tygrysem czy pantera w początkowym okresie. Docelowo po zlikwidowaniu chorób wieku dziecięcego oceniał bym bardzo wysoko.
 
 
 
Windmaker 
Redaktor Naczelny
Michał "Windmaker" Banach



Zaproszone osoby: 1
Pomógł: 2 razy
Wiek: 21
Posty: 1775
Skąd: Poznań
Wysłany: 2008-05-10, 19:26   
   Oddział: Wojska Lądowe


Co do armaty sie mylisz, IS-3 miał armatę 122 mm - odsyłam na nasz portal: >KLIK<

Co do pojazdu i jego budowy zastanawiam się nad ochroną układu jezdnego. Pojazd ma cztery gąsienice, które są stosunkowo widoczne - pojazd jest wysoki więc jest to kolejna wada - łatwość trafienia.

Osobiście interesuję sie bardzo mocno tym pojazdem, gdyż staram sie napisać o nim artykuł, dlatego jak ktoś wpadnie na jakieś informacje to proszę o ich przekazywanie.
_________________


"Stałem się śmiercią; niszczycielem światów" - Julius Robert Oppenheimer

"Wojna jest sztuką, ma więc swoich artystów i mistrzów"

"War, war never changes"
 
 
 
Maciej 
Weteran



Wiek: 36
Posty: 579
Skąd: Osieck
Wysłany: 2008-05-10, 19:38   
   Oddział: Marynarka Wojenna


Co do armaty - to jak zwykle w przypadku czołgu coś pokręciłem. W tą 130 to chyba miały mieć wersje rozwojowe IS3? Super czołg IS7 czy jakoś tak?
A co do ochrony giąsiennic. W końcu była to konstrukcja prototypowa, pierwsze Pnz IV też ekranów nie miały. Sądzę, że potem by je jakoś osłonili.
A w przypadku rozerwania zewnętrznej zawsze pozostają gąsiennice wewnętrzne. Na trzech chyba by gdzieś dojechał - pewnie wolniej i nie po każdym terenie, ale jednak. A klasyczny czołg bez jednej gąsiennicy to stoi i tyle.
A, że sylwetka duża? Ale pancerz podobno nie zły i do tego taki, żeby wszystko rykoszetowało ( pomijam bomby lotnicze :) ), więc może nie był by to bezużyteczny mastodont?
Ciekawi mnie tylko dlaczego tą drogą nie poszli konstruktorzy innych krajów.
Zbyt skomplikowana konstrukcja czy co?
 
 
 
Windmaker 
Redaktor Naczelny
Michał "Windmaker" Banach



Zaproszone osoby: 1
Pomógł: 2 razy
Wiek: 21
Posty: 1775
Skąd: Poznań
Wysłany: 2008-05-10, 19:54   
   Oddział: Wojska Lądowe


Zawieszenie Obiektu 279 było kłopotliwe, tyle wiem na pewno. Co do konstrukcji podobnej, przeglądając różne fora zachodnie znalazłem następującą rzecz:

klik

Ten pojazd był opracowany przed radzieckim wozem.

Cytat:
Co do armaty - to jak zwykle w przypadku czołgu coś pokręciłem. W tą 130 to chyba miały mieć wersje rozwojowe IS3? Super czołg IS7 czy jakoś tak?


Tak IS-7, Obiekt 770, Obiekt 277 i sądzę, że bardzo dużo innych radzieckich czołgów miało mieć armaty 130 mm.

Cytat:
A co do ochrony giąsiennic. W końcu była to konstrukcja prototypowa, pierwsze Pnz IV też ekranów nie miały. Sądzę, że potem by je jakoś osłonili.


Tyle tylko, że w Panzer IV gąsienice były usytuowane standardowo, czyli widoczne tylko od boku, a od przodu tylko mały kawałek. A w Obiekcie 279 cały układ jezdny był na zewnątrz pod czołgiem. Owszem mogli to zakrywać, ale wówczas pojazd wyglądałby jeszcze gorzej, a już nie wspomnę o sprawach technicznych.
_________________


"Stałem się śmiercią; niszczycielem światów" - Julius Robert Oppenheimer

"Wojna jest sztuką, ma więc swoich artystów i mistrzów"

"War, war never changes"
 
 
 
Maciej 
Weteran



Wiek: 36
Posty: 579
Skąd: Osieck
Wysłany: 2008-05-10, 20:11   
   Oddział: Marynarka Wojenna


Co do czołgu na tym linku to wygląda mi to bardziej na fantazję jakiegoś forumowicza niż realny projekt.
Nie twierdzę, że tak jest na pewno, ale jakoś tak odczuwam. Bo po co było by dzielić te boczne gąsiennice na części? Odporności nie zwiększa to na pewno.
No chyba że pojedyncze obciążenie mechanizmów było tak duże, że pojedyncza gąsiennica nie wytrzymywała.
Co do Obiektu 279. Zakładam, że zdjęcia z Kubinki nie są fotomontarzem, więc czołg istniał. Był skomplikowany. Osłona bocznych gąsiennic pewnie kłopotliwa, ale dla tych środkowych to wystarczyło by dać jakieś odpowiednio grube "chlapacze" z przodu i tyłu i pewnie by jakoś działało. Wygląd pewnie koszmarny, ale liczą się właściwości bojowe. A serwis. No cóż pewnie koszmarny. Może to był powód, że nic podobnego nie powstało w żadnym kraju? Przynajmniej jeśli chodzi o produkcję seryjną.
 
 
 
szaser 
Chorąży



Posty: 290
Skąd: Stalowa Wola
Wysłany: 2008-05-10, 20:16   
   Oddział: Wojska Lądowe


A czy to prawda, że ten czołg dzieki swemu orginalnemu podwoziu (plus opływowy kształt kadłuba)trudniej wywracał się pod wpływem fali uderzeniowej powstałej w wyniku wybuchu nuklearnego? Coś takiego obiło mi się o uszy. I przy okazji http://pl.youtube.com/watch?v=0EEXERpiHVo .
_________________
Jeniec wojenny to człowiek, który próbuje zabić ciebie i mu się to nie udaje, a potem prosi ciebie, żebyś nie zabijał jego.
 
 
Windmaker 
Redaktor Naczelny
Michał "Windmaker" Banach



Zaproszone osoby: 1
Pomógł: 2 razy
Wiek: 21
Posty: 1775
Skąd: Poznań
Wysłany: 2008-05-10, 20:23   
   Oddział: Wojska Lądowe


Cytat:
Co do czołgu na tym linku to wygląda mi to bardziej na fantazję jakiegoś forumowicza niż realny projekt.
Nie twierdzę, że tak jest na pewno, ale jakoś tak odczuwam. Bo po co było by dzielić te boczne gąsiennice na części? Odporności nie zwiększa to na pewno.


Problem w tym, że kiedy przeglądałem zdjęcia rosyjskich i nawet radzieckich konstrukcji z gatunku "dziwnych" to ten wyżej pokazany jest normalnym pojazdem a Obiekt 279 to zwykły czołg. Trzeba przeglądać różne źródła.

Cytat:
No chyba że pojedyncze obciążenie mechanizmów było tak duże, że pojedyncza gąsiennica nie wytrzymywała.

Pamiętaj, że Obiekt 279 miał być pojazdem do pokonywania bardzo trudnego terenu, a taki rozkład gąsienic dawał mu niesamowicie mały nacisk na grunt - mniejszy niż ludzkiej stopy według krótkiej wzmianki w magazynie Poligon. Na YouTubie są filmiki z prób min. i widać tam, jak pojazd jedzie po błocie - wątpię, aby był to fotomontaż. Co do istnienia tego czołgu, to on istnieje i na forum jest nawet osoba, która miała możliwość jego oglądania na żywo w Kubince.

szaser napisał/a:
A czy to prawda, że ten czołg dzieki swemu orginalnemu podwoziu (plus opływowy kształt kadłuba)trudniej wywracał się pod wpływem fali uderzeniowej powstałej w wyniku wybuchu nuklearnego? Coś takiego obiło mi się o uszy.


Też to znalazłem na anglojęzycznym forum. Nie wiem, do tego jeszcze nie doszedłem, ale pomyślę o tym.
_________________


"Stałem się śmiercią; niszczycielem światów" - Julius Robert Oppenheimer

"Wojna jest sztuką, ma więc swoich artystów i mistrzów"

"War, war never changes"
 
 
 
Maciej 
Weteran



Wiek: 36
Posty: 579
Skąd: Osieck
Wysłany: 2008-05-10, 21:03   
   Oddział: Marynarka Wojenna


Chym. Wychodzi na to, że konstruktorzy radzieccy mieli większą fantazję ode mnie. Przynajmniej w dziedzinie czołgów, bo w swoim czasie to "projektowałem" naprawdę dziwne okręty.
Tak lubię korzystać z wielu źródeł, ale czołgi są w moim przypadku raczej na pograniczu zainteresowań, więc więcej sobie tak naprawdę dopowiadam niż wiem. A, że ten 279 mi się podoba to nie ukrywam.
Z tym naciskiem to całkiem możliwe. Wystarczyło by poznać wymiary gąsiennic i masę czołgu i przeliczyć. Ja tych danych nie mam, ale jak całe podwozie czołgu wygląda na jedną wielką gąsiennicę to jest to bardzo prawdopodobne.
A jeśli chodzi o nacisk czubka szpilki nawet bardzo lekkiej kobiety na wysokich obcasach, to zwykły czołg bije to na głowę :D
Tak na serio, jak sobie uświadomimy jak wygląda teren w głębi Rosji podczas roztopów to czołg tego typu mógł by być niezastąpiony podczas walk obronnych wewnątrz kraju.
Przy ofensywie na zachodzie? Chyba lepsze bardziej konwencjonalne, bo prostsze w konstrukcji i tańsze.
 
 
 
Windmaker 
Redaktor Naczelny
Michał "Windmaker" Banach



Zaproszone osoby: 1
Pomógł: 2 razy
Wiek: 21
Posty: 1775
Skąd: Poznań
Wysłany: 2008-05-10, 21:30   
   Oddział: Wojska Lądowe


Co do pokonywania błota itp. to tu jest filmik:
http://pl.youtube.com/wat...&watch_response

Jak widać czołg sobie radzi. Co do zachodu, to racja, czołg nie maiłby sensu, ponieważ jego produkcja była trudna, a na zachodzie, gdzie jest więcej dróg to taki pojazd nie musiałby mieć takich zalet, jak pokonywanie błota i przeszkód wodnych o głębokości 1,2 m. Ale za to w Rosji, taki pojazd to "błogosławieństwo" przy ich roztopach.
_________________


"Stałem się śmiercią; niszczycielem światów" - Julius Robert Oppenheimer

"Wojna jest sztuką, ma więc swoich artystów i mistrzów"

"War, war never changes"
 
 
 
Maciej 
Weteran



Wiek: 36
Posty: 579
Skąd: Osieck
Wysłany: 2008-05-10, 21:41   
   Oddział: Marynarka Wojenna


To brak produkcji seryjnej chyba staje się jasny.
Pomijam tu manię Chruszczowa, który lubił rakiety i nic więcej.
Zgodnie z założeniami to niezwyciężona armia Rosji miała ( jak to brzmiało? ) "po trupie burżuazyjej Polski nieść ogień rewolucji na zachód Europy i potem na cały świat", czy jakoś tak. Hasło z wojny 1920 roku, ale chyba aktualne i w latach 50'tych i dzisiaj.
Skoro mieli atakować i zwyciężać, to po co komu typowo obronny czołg? Żeby siać defetyzm?
Ale maszyna podoba mi się coraz bardziej, szczególnie po tych filmikach.
 
 
 
Windmaker 
Redaktor Naczelny
Michał "Windmaker" Banach



Zaproszone osoby: 1
Pomógł: 2 razy
Wiek: 21
Posty: 1775
Skąd: Poznań
Wysłany: 2008-05-10, 21:47   
   Oddział: Wojska Lądowe


Mnie osobiście też ten czołg się bardzo podoba, dlatego sie nim interesuję.

Co do sensu jego istnienia, to pomijając Chruszczowa to należy zaznaczyć, że głównym zadaniem czołgu miało być przetestowanie nowego napędu i układu. Nie doszedłem niestety do owoców testów, czyli nie wiem jak wypadł na nich Obiekt 279, ale sądzę, że to też było powodem zaniechania prac.
_________________


"Stałem się śmiercią; niszczycielem światów" - Julius Robert Oppenheimer

"Wojna jest sztuką, ma więc swoich artystów i mistrzów"

"War, war never changes"
 
 
 
Maciej 
Weteran



Wiek: 36
Posty: 579
Skąd: Osieck
Wysłany: 2008-05-11, 06:29   
   Oddział: Marynarka Wojenna


Nie wiem dlaczego zbudowali ten prototyp, ale Chruszczowa bym nie pomijał. Dam odnośnik do tematu w którym lepiej się czuję. Jeden pancernik to dobrych kilkaset czy małych parę tysięcy czołgów ( liczę masę i koszt pewnie też ), buduje się każdą sztukę parę lat, a często parametry nawet tak koszmarnie drogiej jednostki zależały od widzimisię aktualnego dyktatora.
Nie wiem ile jest prawdy w tej słynnej chruszczowoskiej miłości do rakiet i niechęci do reszty ( w końcu pociął BC Stalingrad łobuz jeden :| ) ale na pewno miał możliwość ugrobienia wszystkich projektów czołgów ciężkich jednym machnięciem ręki. A zważywszy, że za chruszczowa praktycznie jednego dnia przestano projektować takie maszyny, nie ważne czy konwencjonalne czy bardziej udziwnione to chyba w interwencji chruszczowa musi być sporo racji.
 
 
 
Windmaker 
Redaktor Naczelny
Michał "Windmaker" Banach



Zaproszone osoby: 1
Pomógł: 2 razy
Wiek: 21
Posty: 1775
Skąd: Poznań
Wysłany: 2008-05-11, 19:41   
   Oddział: Wojska Lądowe


Tak Chruszczow miał swój udział w tym wszystkim i go nie pomijam, chodziło mi o to, że to nie jedyny powód. Jako dowód należy dodać, że to dzięki niemy czołgi rakietowe IT-1 zaczęły istnieć.

Praktycznie czołg miał sporo wad i to w porównaniu z faktem iż Obiekt 279 nie miał nic wspólnego z "radzieckim modelem czołgu" spowodowało jego koniec.
_________________


"Stałem się śmiercią; niszczycielem światów" - Julius Robert Oppenheimer

"Wojna jest sztuką, ma więc swoich artystów i mistrzów"

"War, war never changes"
 
 
 
Maciej 
Weteran



Wiek: 36
Posty: 579
Skąd: Osieck
Wysłany: 2008-05-15, 18:09   
   Oddział: Marynarka Wojenna


Windmaker napisał/a:
Jako dowód należy dodać, że to dzięki niemy czołgi rakietowe IT-1 zaczęły istnieć.


Czołgi rakietowe...
Chym, nie znam się na czołgach i nie byłem w 100% pewien czy to Chruszczow ugrobił te czołgi. Ale to co napisałeś zdaje się to potwierdzać.
Nie wiem czy czołg IT-1 był "typowo radziecki" w konstrukcji, ale pewnie obecność rakiet bardzo mu pomogła.
Tak pół żartem. ciekawe czy jak by konstruktorzy tego UFO ( czyli ob. 279 ) przyczepili mu w strategicznych miejscach czułki i antenki ufolkowe w postaci rakiet, to czy to by go uratowało? :haha:
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Template MilitaryGrey done by C7 Webdesign for MILITIS.pl
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje anime

Instytut Wydawniczy Erica Rebis Almapress War Book Inne Spacery Cenega Replika FINNA Oficyna wydawnicza


Facebook Nasza-Klasa YouTube Twitter RSS

All rights reserved by MILITIS.pl 2008-2012